O postawieniu zarzutów czterem osobom, zatrzymanym dziś rano przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, poinformował prok. Piotr Żak, rzecznik prasowy Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Trzech zatrzymanych to osoby reprezentujące firmy okołogórnicze, które wykonywały usługi na rzecz Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA w Bytomiu. Łączna osoba przekazanych przez te osoby łapówek to ponad 50 tys. zł. Czwartą osobą jest były dyrektor oddziału SRK - Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń; miał on przyjąć łącznie 35 tys. zł w zamian za przychylność dla kontrahentów spółki – dodał prokurator.

Wyjaśnił, że do korupcji dochodziło w latach 2016-2017.

Śląski wydział Prokuratury Krajowej nadzoruje prowadzone przez katowicką delegaturę CBA śledztwo dotyczące nieprawidłowości i korupcji w spółce restrukturyzacyjnej w minionych dwóch latach. SRK to finansowana z budżetowych dotacji spółka, zajmująca się likwidacją i zagospodarowaniem pogórniczego majątku. Jej częścią jest centralny zakład odwadniania, zajmujący się odpompowywaniem wód z dawnych podziemnych wyrobisk, by nie doszło do zalania czynnych kopalń.

Zakładem odwadniania przez lata kierował Krzysztof M. We wrześniu 2017 roku - jak dowiedziała się PAP w spółce - przeszedł na emeryturę. Przedstawiciele SRK nie komentują ostatnich zatrzymań, zapewniając jednocześnie o woli pełnej współpracy z prokuraturą w toczącym się śledztwie. Od połowy ubiegłego roku spółką kieruje nowy zarząd.

Dzisiejsze zatrzymanie było kolejnymi w toczącym się od ubiegłego roku postępowaniu - łącznie w tej sprawie zarzuty usłyszało już osiem osób, wśród nich zatrzymany w październiku zeszłego roku były wicedyrektor zakładu odwadniania. Podejrzanym grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.