Walentynki nie do pogodzenia ze Środą Popielcową

Środa Popielcowa swą nazwę przyjęła z obrzędu posypywania głów popiołem / fot. debowscyfoto/ pixabay.com

  

14 lutego w Kościele katolickim przypada Środa Popielcowa oraz liturgiczne wspomnienie św. Walentego – patrona zakochanych. O tym, dlaczego świętowanie walentynek jest dla katolika nie do pogodzenia ze Środą Popielcową mówi ks. prof. Witold Kawecki z UKSW.

Środa Popielcowa, przypadająca w tym roku 14 lutego, rozpoczyna w Kościele katolickim trwający 40 dni okres Wielkiego Postu. Dla wiernych jest on wezwaniem do pokuty i przemiany życia, tj. wewnętrznego nawrócenia.

14 lutego to także liturgiczne wspomnienie św. Walentego, uważanego za patrona zakochanych. Tradycyjnie tego dnia pary świętują walentynki. Do walentynkowych zwyczajów należy m.in. obdarowywanie się prezentami, kwiatami czy wspólne wyjście do restauracji.

W ocenie ks. Witolda Kaweckiego, dwa porządki, które reprezentują Środa Popielcowa i Walentynki – a więc umartwienie i radosne świętowanie – są „nie do pogodzenia”.

Środa Popielcowa ma charakter pokutny, ponieważ rozpoczyna liturgiczny okres Wielkiego Postu – czasu pokuty i refleksji, przygotowania do wejścia w tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Dodatkowo Środa Popielcowa – oraz Wielki Piątek – są wyjątkowe nawet na tle innych dni Wielkiego Postu. Tylko w te dwa dni katolików obowiązuje – oprócz przyjętego w każdy piątek powstrzymania się od jedzenia mięsa - post jakościowy – dodatkowo tak zwany post ilościowy. Oznacza to, że katolicy mogą przyjąć tylko trzy posiłki w ciągu dnia, w tym jeden do syta. Dlatego pójście tego dnia na dyskotekę, albo uczestnictwo w hucznych libacjach byłoby złamaniem pokutnego charakteru tego dnia, w konsekwencji grzechem 
– podkreślił ks. Kawecki.

Podkreślił, że Kościół nie jest przeciwny świętowaniu walentynek w ogóle. 

Radowanie się drugą osobą – mężem, żoną, sympatią, narzeczoną, dziewczyną, chłopakiem, „drugą połówką” – jest jak najbardziej chrześcijańskie. Po prostu zbieżność dat jest w tym dniu niefortunna 
– zaznaczył.

Zdaniem duchownego, „w życiu praktykującego katolika Środa Popielcowa musi wygrać z walentynkami”. 

Rytmu wydarzeń liturgicznych nie da się przesunąć. Kalendarza liturgicznego nie da się przestawić. Zwłaszcza, że w dobrym przeżyciu Wielkiego Postu chodzi o to, żeby poprzez zewnętrzne umartwienia otworzyć się na nową rzeczywistość duchową i przygotować się do pełnego przeżycia świąt Wielkiej Nocy 
– wyjaśnił ks. Kawecki.

Jego zdaniem, dobrym wyjściem dla katolików może być przesunięcie walentynek. 

Najlepszym dniem na świętowanie walentynek będzie w tym wypadku wtorek, czyli w tak zwane ostatki przed rozpoczęciem Wielkiego Postu. Ale – jeśli ktoś z jakiegoś powodu akurat wtorek ma zajęty, może świętować w czwartek albo w inny dzień. Świętować nie oznacza jednak łamać pokutnego charakteru Wielkiego Postu 
– zaznaczył ks. Kawecki.

Jednak – jak wyjaśnił duchowny – jeśli ktoś zdecyduje się na obchodzenie walentynek w Wielkim Poście, musi pamiętać, że jest to okres, w którym katolik powinien powstrzymać się od hucznych zabaw. 

Nie należy w tym okresie chodzić do dyskoteki. Jednak wyjście do restauracji czy obdarowanie się prezentem to inna sprawa 
– podkreślił ks. Kawecki.

W ocenie duchownego, wyrażanie miłości i sympatii poprzez składanie życzeń czy podarowanie kwiatów nie jest w konflikcie z pokutnym charakterem Środy Popielcowej. 

Chrześcijaństwo zaleca miłość Boga i człowieka. Miłość człowieka jest weryfikacją miłości Boga 
– zaznaczył.

Środa Popielcowa swą nazwę przyjęła z obrzędu posypywania głów popiołem. Tego dnia obowiązuje wstrzemięźliwość i post. Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia. W tym dniu ludzi wierzących obowiązuje post ścisły, tzn. jeden posiłek do syta, bez potraw mięsnych.

Dzień ten rozpoczyna okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości – świąt Wielkiej Nocy. Wielki Post trwa do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"To ogromny sukces ABW"

zdjęcie ilustracyjne / abw.gov.pl

  

Przedstawione komisji ds. służb specjalnych wyniki śledztwa i działań ABW przy zatrzymaniu Polaka i Chińczyka pozwalają ocenić, że ta akcja to ogromny sukces Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - poinformował szef komisji Marek Opioła (PiS) .

Sprawa, która trafiła do prokuratury wynika z własnego śledztwa ABW - podkreślił poseł PiS.

Komisja zapoznała się z informacją ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego oraz szefa ABW ws. zatrzymań w styczniu 2019 r. osób podejrzanych o szpiegostwo.

Opioła powiedział, że informacji posłom komisji udzielili: zastępca Prokuratora Generalnego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Beata Marczak oraz zastępca szefa ABW płk Norbert Loba. Jak dodał, wszystkie udzielone komisji informacje miały klauzulę ściśle tajne.

Poseł podkreślił, że działania w tym kierunku przed złożeniem zawiadomienia były kilkumiesięczne.

W związku z tym ten materiał jest rozbudowany. Świadczy o tym też decyzja prokuratury, a później weryfikacja tego materiału przez sąd, przy decyzji o areszcie dla zatrzymanych. Mówi też o tym decyzja prokuratury o powierzeniu tego śledztwa dalej ABW 

- podkreślił szef komisji.

Opioła zapowiedział, że komisja jeszcze raz spotka się w tej sprawie z prokuratorami i ABW, gdy postępowanie będzie się miało ku końcowi, ponieważ - jak dodał - sprawa jest "bardzo ważna i wielowątkowa".

Dodatkowo komisja zdecydowała, że jedno z posiedzeń jeszcze przed połową roku, poświęcone będzie wyłącznie chińskiej aktywności na terenie Polski.

Będziemy chcieli też przyjąć wnioski dotyczące zarówno sfery cywilnej, jak i wojskowej 

- zapowiedział poseł.

W miniony piątek polskie władze poinformowały o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. - jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei - i Piotra D., byłego oficera ABW, który ostatnio pracował w firmie Orange. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu zatrzymanych. Obaj są podejrzewani o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to od roku do 10 lat więzienia. Firma Huawei wydała oświadczenie w sprawie postępowania ABW, ale nie komentuje jej działań. Zapewniła, że przestrzega praw i przepisów krajów, w których działa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl