Zarzuty prokuratury ws. prywatyzacji Ciechu to – według opozycji – „polityczna nagonka”. Prof. Krasnodębski odpowiada

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

– Takie sprawy jak prywatyzacja Ciechu czy umowy ws. Autostrady Wielkopolskiej powinny być prowadzone i wyjaśniane do końca niezależnie od przynależności partyjnej – ocenił na antenie TVP1 europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Zdzisław Krasnodębski.

Prof. Krasnodębski, który był gościem "Kwadransa politycznego" w TVP1, był pytany m.in. o zarzuty stawiane przez prokuraturę ws. prywatyzacji Ciechu oraz ocenę opozycji, która uznaje te działania za "polityczną nagonkę".

Opozycja mówi to, co uważa za stosowne, trudno się zresztą temu dziwić – powiedział.

Eurodeputowany PiS dodał, że "pamięta pewną epokę w Polsce, gdy mówiono, że korupcji nie będzie, gdy wszystko sprywatyzujemy".

Tak jak (pamiętam, że) mówiono, że "kapitał nie ma narodowości" – dodał.

Zdaniem Krasnodębskiego były to "tanie prawdy, rzucane pod publiczkę", które padały bardzo często.

Przypomniał, że wiele zastrzeżeń budziła sprawa Ciechu i "wiele, wiele innych spraw". Zwrócił uwagę, że prokuratura wszczęła śledztwo ws. podpisywania umowy dot. Autostrady Wielkopolskiej.

To też jest niezwykle dziwne, że mamy prywatną drogę w Polsce, na której pobiera się tak wysokie opłaty. Nie przesądzając przecież o wyniku śledztwa uważam, że jest dobrze, że takie sprawy podejmujemy i myślę, że one o tyle nie są polityczne, że niezależnie od przynależności (partyjnej) czy zobowiązań politycznych - wtedy kiedy są uzasadnione podejrzenia - powinny być takie sprawy prowadzone i wyjaśniane do końca-- powiedział europoseł.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nieprawidłowości przy prywatyzacji Ciechu. Sześć osób z zarzutami

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy o Merkel w Auschwitz

/ Krystian Maj/KPRM

  

Niemiecka prasa relacjonująca wizytę kanclerz Angeli Merkel w byłym niemieckim obozie zagłady Auschwitz podkreśla wyjątkowe znaczenie tego wydarzenia. Zwraca też uwagę na odradzający się - również w RFN - antysemityzm i konieczność walki z nim.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa, że Angela Merkel odwiedziła Auschwitz po raz pierwszy po wielu latach swego urzędowania.

"Nie można jej jednak zarzucić, że zbrodnia, którą to miejsce symbolizuje, nie miała wpływu na jej politykę. Ponad dziesięć lat temu Merkel oświadczyła, że bezpieczeństwo Izraela jest elementem niemieckiej racji stanu. Republika Federalna powstała jako przeciwieństwo dyktatury Hitlera. Wiele cech współczesnych Niemiec czy to w polityce, czy na poziomie społecznym, jest konsekwencją i reakcją na zbrodniczy reżim nazistowski"

- pisze gazeta i chwali Merkel za jednoznaczny apel o walkę z antysemityzmem.

"Antysemityzm ponownie podnosi głowę. Nie tylko w Niemczech. Należy się temu z całych sił przeciwstawić. Lekcja wyniesiona z Auschwitz brzmi: niszczcie zło w zarodku. Tak, jak nie można zapomnieć o obozach zagłady, tak nie wolno tracić z oczu procesów radykalizacji, gdzie na końcu były komory gazowe"

- apeluje "FAZ".

Berliński dziennik "Tagesspiegel" pyta retorycznie, czy członek niemieckiego rządu powinien przemawiać w takim miejscu i relacjonuje wystąpienie Angeli Merkel, która podkreślała, że "cisza nie może być naszą jedyną odpowiedzią", a Auschwitz zobowiązuje do podtrzymywania pamięci.

Pamięć o zbrodniach, nazywanie sprawców po imieniu i godne upamiętnianie ofiar to - według szefowej niemieckiego rządu - obowiązek, który się nie kończy. "Świadomość tej odpowiedzialności jest integralną częścią naszej tożsamości narodowej" - podkreślała kanclerz.

"Tagesspiegel" zwraca uwagę, że kultura pamięci, o której mówiła Merkel, nie jest w Niemczech oczywistością. Przemówienie szefowej niemieckiego rządu jest skierowane do tych osób w Republice Federalnej, które uważają, że nazizm był mało znaczącym epizodem w niemieckiej historii - argumentuje dziennik i przypomina, że oficjalną okazją dla wizyty Angeli Merkel w niemieckim obozie zagłady było 10-lecie istnienia Fundacji Auschwitz-Birkenau, która dba o utrzymanie tego miejsca pamięci.

Monachijska gazeta "Sueddeutsche Zeitung" pisze z kolei, że wizyta Merkel w Auschwitz jest szczególna. "Każda wizyta czołowego przedstawiciela Niemiec (w tym miejscu) jest ważna. Ale to także wyjątkowa wizyta, ponieważ Merkel jest tu po raz pierwszy" - pisze dziennik.

"Po raz pierwszy odkąd 14 lat temu objęła urząd kanclerski, po raz pierwszy w swojej 30-letniej karierze politycznej i po raz pierwszy w życiu" - wylicza "SZ".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl