Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak w Platformie zdanie na temat referendum zmieniali

Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska z Platformy Obywatelskiej zapowiedziała, że jeśli dostanie prośbę na piśmie od Rafała Trzaskowskiego o referendum ws. pomnika smoleńskiego, wówczas „przygotuje wniosek w tej sprawie”. Platforma chciałaby połączenia referendum z wyborami samorządowymi. Co ciekawe, gdy zaledwie kilka lat temu chodziło o referendum ws. odwołania prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, w Platformie o idei referendum mieli... nieco inne zdanie.

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Ewa Malinowska-Grupińska odniosła się na antenie RMF FM do propozycji kandydata na prezydenta Warszawy, posła PO Rafała Trzaskowskiego, który zaproponował, aby referendum ws. pomnika smoleńskiego było połączone z wyborami samorządowymi. Jej zdaniem „to jest dobry pomysł”. Przewodnicząca Rady Warszawy zwróciła uwagę, że sam Trzaskowski nie może podjąć decyzji w tej sprawie, jednak może mu w tym pomóc Rada Warszawy. Malinowska-Grupińska zadeklarowała, że jeżeli dostanie taką prośbę od Trzaskowskiego, to przygotuje wniosek. Podkreśliła, że „taka prośba powinna być wystosowana na piśmie”.

Pytana o to, czy w referendum powinno paść pytanie tylko o pomnik smoleński czy także o pomnik Lecha Kaczyńskiego, przewodnicząca Rady Warszawy podzieliła się ze słuchaczami swoją wizją.

- Myślę, że gdy się robi takie referendum to powinny paść oba pytania. Rozumiem, że pytanie ma dotyczyć umiejscowienia takiego pomnika (...), dlatego upieram się, chciałabym mieć wszystko formalnie na piśmie, żeby się do tego ustosunkować, żeby nie mieć żadnych wątpliwości, czego ma dotyczyć to referendum - wyjaśniła.

Pytana o skandaliczną zapowiedź szefa stołecznych radnych PO i o to, czy jako przewodnicząca Rady Warszawy wyobraża sobie sytuację, w której stołeczny ratusz rozbierze postawiony na placu Piłsudskiego pomnik, Malinowska- Grupińska stwierdziła, że jej zdaniem taki scenariusz wchodzi w grę.

- Tak, jestem w stanie to sobie wyobrazić, że zostanie on przeniesiony w inne miejsce. Na placu znajduje się święte miejsce czyli Grób Nieznanego Żołnierza,  jest także krzyż papieski i pomnik Piłsudskiego.

Według przewodniczącej Rady Warszawy pomnik ofiar tragedii smoleńskiej jest tam stawiany nielegalnie i „niezgodnie z wszelkimi zasadami”.

Warto zwrócić uwagę, jak na przestrzeni zaledwie kilku lat radykalnie zmieniło się stanowisko PO ws. referendum. Jeszcze w 2013 roku, gdy w drodze referendum próbowano odwołać prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, w PO robiono wszystko, by całą inicjatywę zdyskredytować.

Na kilka dni przed referendum, na głównej stronie internetowej warszawskiego Urzędu Miasta nie było o nim ani słowa, choć to niewątpliwie najważniejsza informacja dla mieszkańców stolicy. Zamiast tego można tam było znaleźć wiadomości o pociągach Inspiro czy o rozstrzygnięciu konkursu na najpiękniejszą bierkę szachową.

Osoby, które chciały dowiedzieć się, gdzie i w jakich godzinach można głosować, na stronie stołecznego ratusza raczej nie mogły tego znaleźć. Dopiero na podstronie Biuletyn Informacji Publicznej, w rubryce „ogłoszenia”, a tam w zakładce „pozostałe”, ukryta była informacja o referendum.  
 
CZYTAJ WIĘCEJ: HGW ukrywa informacje o referendum. Na głównej stronie Ratusza ani słowa
 
W Platformie Obywatelskiej podjęto również strategiczne decyzje. W obliczu realnej szansy odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz premier Donald Tusk najwyraźniej miał zamiar zrobić wszystko, co w jego mocy, aby to właśnie ona nadal zarządzała miastem. Zgodnie z doniesieniami medialnymi, w przypadku odwołania z funkcji prezydenta Gronkiewicz-Waltz miałaby zostać powołana na... komisarza stolicy.  
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Widmo Gronkiewicz-Waltz nad Warszawą. Pomimo referendum nadal będzie rządzić miastem?
 
Z kolei sama Hanna Gronkiewicz-Waltz po wyborze na szefową stołecznej Platformy w październiku 2013 roku (tuż przed referendum) przekonywała, że najważniejszym zadaniem dla stołecznej PO jest właśnie referendum zaplanowane na 13 października, a w zasadzie... utrzymanie się przy władzy.

- Nie możemy dopuścić do zerwania 4-letniego kontaktu między władzami samorządowymi a wyborcami - powiedziała.

Użyła przy tym skandalicznego porównania, bo w kontekście referendum przywołała tradycję używania liberum veto.

- Liberum veto doprowadziło do anarchii i upadku Polski - zaznaczyła.

CZYTAJ WIĘCEJ: Gronkiewicz-Waltz szefową stołecznej PO. Porównuje referendum do liberum veto

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, RMF FM

#PO #Smoleńsk #pomnik #Rada Warszawy #Ewa Malinowska-Grupińska

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo