Nie potrafią już utrzymać nerwów na wodzy. Dowód - wpis wiceszefa "Wyborczej"

Nadzwyczajna kasta, wspierana przez część polityków opozycji i mediów, wzywała do bojkotu wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa. Akcja im nie wyszła. Wtedy co niektórym zaczęły puszczać nerwy. Przy okazji pokazując jaki prezentują poziom. Tak jak zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej".

O bulwersujących wezwaniach stowarzyszeń sędziowskich, a także poszczególnych sędziów, którzy apelowali o zbojkotowanie wyborów do KRS, pisaliśmy na naszym portalu wielokrotnie. Zwłaszcza, że pojawiły się również groźby.

Szantaż i presja środowiskowa! Mocny komentarz po skandalicznych słowach rzecznika KRS

Szef KRS przemyślał, co powiedział w TVN24? Ciekawe są słowa o "presji" i "opinii środowiska"

Na niewiele takie apele się zdały, bo grupa sędziów nie poddała się naciskom korporacji i zgłosili swoje kandydatury. Co ciekawe, wśród nich znaleźli się członkowie Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, które najgłośniej protestowało przeciwko reformie sądownictwa.

Są ludzie, którzy nie ukrywają niezadowolenia z tego powodu. Pojawiły się szykany, obelgi, chamskie odzywki pod adresem sędziów chcących pracować w Krajowej Radzie Sądownictwa.

Podobny poziom zaprezentował Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej".

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl, twitter

#media #Gazeta Wyborcza #Jarosław Kurski #sądy

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo