Drugie miejsce zajął Norweg Johann Andre Forfang, a trzecie jego rodak Robert Johansson, który awansował z 10. pozycji na półmetku.

Skoki Stefana Huli i Kamila Stocha kibice w całym kraju oglądali z zapartym tchem.

Po słabszych skokach w finałowej serii konkursu skoków narciarskich na igrzyskach olimpijskich Stefan Hula zajął czwarte miejsce,a Kamil Stoch piąte.

Trzeci z naszych skoczków Maciej Kot, uplasował się na 19 miejscu.

Do drugiej serii nie zakwalifikował się niestety Dawid Kubacki.

Konkurs trwał prawie trzy godziny, został rozegrany w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Na półmetku prowadził Hula, a Stoch był drugi ex aequo z Forfangiem.

Mimo wszystko Polacy wciąż kibicują naszym skoczkom. Kolejny konkurs - tym razem na dużym obiekcie - odbędzie się 17 lutego. Dwa dni później na tej samej skoczni biało-czerwoni w roli faworytów powalczą w konkursie drużynowym.