MSWiA obnaża manipulacje tabloidu

/ podlaska.policja.gov.pl

  

Ze strony MSWiA nie było i nie będzie żadnego przymusu wobec funkcjonariuszy do uczestnictwa w uroczystościach religijnych wszystkich wyznań wbrew ich woli - zapewnił dziś minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

Na stronie internetowej podlaskiej policji zamieszczono komunikat będący odpowiedzią na artykuł "Super Expressu", pt. "Zamiast chronić będą się modlić", w którym pojawiła się informacja, że policjanci kosztem wykonywania czynności służbowych, mieliby wziąć udział w modlitwie podczas Nowenny Niepodległości - uroczystości religijnej w kościele pw. św. Krzyża w Łapach (Podlasie).

Joachim Brudziński podkreślił dziś, że "ze strony MSWiA nie było i nie będzie, żadnego przymusu wobec funkcjonariuszy do uczestnictwa w uroczystościach religijnych (wszystkich wyznań) wbrew ich woli".

Obecność taka może mieć tylko charakter reprezentacyjny przy uroczystościach patriotycznych i państwowych

- brzmi treść informacji zamieszczonej w sobotę na Twitterze szefa MSWiA.

Autorzy komunikatu podlaskiej policji napisali, że artykuł "Super Expressu" "zawiera nieprawdziwe twierdzenie, które wprowadza w błąd czytelnika, a jego tezy zostały oparte na niesprawdzonej i nierzetelnej informacji". Podkreślono również, że na uroczystości nie są kierowani funkcjonariusze pełniący w tym czasie służbę.

Obecność funkcjonariuszy na takich uroczystościach wynika z etosu służby i tradycji, jakie są kontynuowane w naszej formacji. Natomiast poza zakresem kompetencyjnym przełożonych jest nakazywanie lub zabranianie funkcjonariuszom udziału w takich uroczystościach

- czytamy w komunikacie.

Podlaska policja poinformowała, że w związku z obchodami 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, w każdy 11 dzień miesiąca, odbywać się będzie Nowenna Niepodległości. Jak wyjaśniono, Nowenna Niepodległości jest pomysłem ks. Krzysztofa Jurczaka, a funkcjonariusze policji wezmą w niej udział na zasadzie dobrowolności.

Należy podkreślić, że same uroczystości skierowane są głównie do mieszkańców Łap, a więc i do funkcjonariuszy różnych służb, którzy tam zamieszkują. Jeżeli którykolwiek z nich jest zainteresowany udziałem w uroczystościach, to może to zrobić. Znaczna większość tych funkcjonariuszy bierze udział w niedzielnych nabożeństwach, więc mają możliwość uczestnictwa w tej mszy św.

- napisano w komunikacie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl