Rozpoczęto budowę kolejnej fregaty rakietowej FREMM

/ flickr.com

  

W poniedziałek rozpoczęto uroczyście pracę nad ósmą z dziesięciu zamówionych fregat rakietowych typu FREMM którą nazwano "Antonio Marceglia". W ceremonii jaka miała miejsce w stoczni Riva Trigoso będącej częścią metropolii Genui wzięli udział szefowa resortu obrony Włoch Roberta Pinotti, generał Claudio Graziano, oraz szef sztabu marynarki wojennej Włoch (Marina Militare) admirał Valter Girardelli.

Umowa ta realizowana jest w ramach większego porozumienia pomiędzy europejską agencją zakupów uzbrojenia OCCAR a konsorcjum Orizzonte Sistemi Navali, do którego przynależą włoskie Fincantieri i Leonardo) na dostawę 10 fregat rakietowych typu FREMM. Okręty te, których załoga wynosi około 200 wojskowych mają 144 metrów długości, a ich tonaż wynosi 6 700 ton. Mogą osiągnąć do 27 węzłów.

Dzięki wyposażeniu jej w różnorodne uzbrojenie i sprzęt charakteryzują się olbrzymim stopniem elastyczności i są w stanie działać w różnych scenariuszach oraz taktycznych sytuacjach. Zasięg Rizzo przy piętnastu węzłach wynosi 12 300 km. Posiada aktywny radar EMPAR MFRA  (Active Electronically Scanned Array – AESA) zdolny do śledzenia 300 celów w odległości 25 km, w przypadku obiektów morskich i 150 km, jeśli chodzi o cele powietrzne. Wyposażony ma być w radar trójwspółrzędny Kronos 3D NV. Na wyposażeniu znajduje się również optoelektroniczny system kierowania ogniem Selex NA 25X.

Posiadać ma system obrony utrudniający namierzenie okrętu przez pociski przeciwokrętowe naprowadzane radarowo. Na uzbrojenie fregaty składać się będzie m.in. uniwersalna armata morska OTO Melara  o kal. 76mm lub 127 mm, 3 działka kal. 25 mm rakiety przeciw-okrętowe Otomat, które mogą również służyć do likwidowania celów naziemnych, przeciwlotnicze i przeciwrakietowe pociski krótkiego i średniego zasięgu Aster 15 oraz Aster 30 wystrzeliwane z wyrzutni pionowego startu oraz lekkie torpedy MU90 IMPACT Lightweight Torpedo.Okręty FREMM zastąpią Fregaty rakietowe typu Lupo i  Maestrale. Marina Militare przyjęła do służby już sześć fregat rakietowych typu FREMM z kolei ostatnie zamówione egzemplarze mają trafić po roku 2020. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl