Szef MSWiA wziął udział w odprawie z komendantami policji, Państwowej Straży Pożarnej oraz Straży Granicznej oraz komendantami z województwa podkarpackiego.

Zwracając się do komendantów służb mundurowych powiedział, że policja ma być skuteczna w walce z przestępczością, straż pożarna - w zwalczaniu różnego rodzaju zagrożeń, a Straż Graniczna ma strzec granic - nie tylko Polski, lecz także zewnętrznych UE. Zaznaczył przy tym, że Policja, straż pożarna i Straż Graniczna mają w nim, jako szefie MSWiA, wsparcie.

Możecie być pewni, że zawsze będę zabiegał o – w dobrym tego słowa znaczeniu – interesy służb i funkcjonariuszy wam podległym. Ale też chciałbym, żebyście państwo mieli taką świadomość i przekonanie, że będę oczekiwał, bezwzględnie egzekwował, abyście z tymi patologiami, o których już powiedziałem, wśród powierzonych wam funkcjonariuszy walczyli i żeby nie było sytuacji pudrowania, klajstrowania czy zamiatania pod dywan w sytuacjach, w których nastąpiło by narażanie na szwank dobrego imienia służby, w której przyszło wam dzisiaj pracować – zapowiedział Brudziński.

Podkreślił też, że napływ nowych funkcjonariuszy do służb musi być naborem pozytywnym. Zadaniem polityków są działania zmierzającego do tego, aby ta służba była atrakcyjna dla młodych ludzi, a funkcjonariuszy, przełożonych - to, żeby ten nabór był jak najbardziej pozytywny. 

W czasie spotkania przypomniał też, że jedną z ważnych dla obecnego rządu kwestii jest to, aby państwo "odwrócić przodem do Polski lokalnej, Polski powiatowej".

Negatywnie ocenił pomysł rozwoju kraju poprzedniej władzy określany mianem polaryzacyjno-dyfuzyjnego.

Miało to polegać na tym, że będzie bogaciła się Warszawa, będzie bogacił się Poznań, Wrocław, Gdańsk i później to bogactwo, dobrobyt, również w wymiarze bezpieczeństwa, będzie poprzez dyfuzję docierał do naszych małych ojczyzn, do naszych powiatów – wskazał.