Poruszający zbiór rozmów z najbliższymi Heleny Kmieć

/ facebook.com

  

Rozmowy z najbliższymi i przyjaciółmi zamordowanej rok temu w Boliwii wolontariuszki Heleny Kmieć znalazły się w wydanej właśnie książce "Helena. Misja możliwa". "Ona była światłem. Znikała i pojawiała się z prędkością światła. Ogrzewała jak światło" – opowiada jej mama.

Pochodzącą z Libiąża wolontariuszkę wspominają: rodzice, siostra, chłopak, wujek-biskup, koleżanka ze studiów, nauczycielka śpiewu ze szkoły muzycznej, przyjaciele z duszpasterstwa akademickiego w Gliwicach i Wolontariatu Misyjnego "Salwator", w tym także Anita Szuwald, z którą 8 stycznia zeszłego roku Helena wyjechała na placówkę sióstr służebniczek dębickich w Cochabambie.

Książka powstała w niecały rok po śmierci Heleny. Pierwsze rozmowy przeprowadziliśmy kilka tygodni po tragicznych wydarzeniach w Boliwii. Chodziło nam o zachowanie wspomnień i emocji najbliższych związanych z Heleną, które z czasem będą się zacierały, a które zostały w tych dramatycznych okolicznościach mocno wyostrzone – poinformował Przemysław Radzyński, który wspólnie z Eweliną Gładysz prowadził wywiady.

Dodał, że "za kilka lat o szczegółach czy drobnostkach, które składają się na opis pięknego życia wielu może już nie pamiętać, a przecież ludzkie życie składa się z takich właśnie drobnych elementów".

Zaznaczył, niektórzy rozmówcy dostrzegają w wydarzeniach z Boliwii sens, inni go absolutnie nie widzą, a jeszcze inni nie byli gotowi, żeby o tym rozmawiać.

Nasi rozmówcy pochodzą z różnych środowisk, w których funkcjonowała na co dzień Helena i ta książka - na ile to możliwe - daje obraz jej zaangażowania, pasji, ale także jej codzienności – podkreślił.

Tytuł książki nawiązuje do fanpage'a, który Helena i Anita założyły przed wyjazdem z Polski: "Boliwia: Misja Możliwa". Jej uzupełnieniem są zdjęcia z prywatnego archiwum rodziny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powiat ostrzeszowski: radni tracą mandaty

/ Drzamich [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], from Wikimedia Commons

  

Sąd Okręgowy w Kaliszu wydał postanowienie o unieważnieniu wyników wyborów w wielkopolskim Mikstacie i wygaśnięciu mandatów ośmiu z siedemnastu radnych powiatowych w Ostrzeszowie – poinformowała rzecznik prasowy kaliskiego sądu Ewa Głowacka–Andler.

Sąd Okręgowy w Kaliszu zarządził ponowne przeliczenie wszystkich głosów, które podczas wyborów samorządowych zostały oddane w obwodzie nr 1 w Mikstacie w powiecie ostrzeszowskim.

"Sąd nakazał powołanie nowej Obwodowej Komisji Wyborczej, która jeszcze raz przeliczy wszystkie głosy, oddane na poszczególnych kandydatów. Podczas procesu ustalono, że część głosów członkowie komisji uznali za nieważne, podczas gdy były one ważne"

– wyjaśniła rzecznik Sądu Okręgowego w Kaliszu Ewa Głowacka-Andler.

Kaliski sąd stwierdził wygaśnięcie mandatów radnych: Marianny Powązki, Katarzyny Sójki, Ewy Kubiak, Jerzego Muchy, Ignacego Śmiatacza, Radosława Gatkowskiego, Stefana Hebisza i Walentego Okonia (przewodniczącego rady powiatu).

Sprawę zgłosił do sądu Komitet Wyborczy Wyborców Lewica i Bezpartyjni. "Sąd uznał protest za zasadny, stwierdzając, że mogło to mieć wpływ na podział mandatów w radzie powiatu dla poszczególnych komitetów" – powiedziała rzecznik.

Wyrok nie jest prawomocny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl