Dawno nie widziałam, by na polskiej komedii ludzie w kinie śmiali się tak często i głośno. Twórcy zadbali o komizm na wielu poziomach - bawią postaci (zwłaszcza fantastyczny Rogucki w roli melancholijnego „Makara”), sytuacje bohaterów i ich teksty. Jak widać, świetnie dobrana obsada, pomysł na konkretną historię i lekkość humoru potrafią zdziałać cuda. 

- pisała o filmie "Gotowi na wszystko. Exterminator" na łamach naszego portalu Magdalena Fijołek. 

W filmie wykorzystano utwory death metalowej grupy The Sixpounder. „Time To Kill” to dla filmowego Exterminatora symbol buntu i powrotu do młodzieńczych marzeń głównych bohaterów filmu. Dla The Sixpounder to raczej luźne podejście do tematu i zespół ma nadzieję, że klip, który bazuje również na fragmentach filmu, spowoduje nie tylko mały „headbanging”, ale też uśmiech:

Nigdy nie przypuszczaliśmy, że znajdziemy się na jednej ścieżce dźwiękowej z Bajmem, Piaskiem czy Papa Dance. Życie bywa przewrotne

- mówią muzycy.

 CZYTAJ WIĘCEJ: "Exterminator": death metal na festynie. RECENZJA