Rosja - wskazał Sullivan - wspomaga tę część talibów, która kontroluje tereny na północy Afganistanu, gdzie obecnie prowadzone są operacje antyterrorystyczne amerykańskich sił specjalnych przy pomocy lotnictwa.

Zastępca sekretarza stanu podczas posiedzenia Komisji, które było poświęcone realizacji nowej strategii USA w Afganistanie i południowej Azji, zasugerował, że Rosja "działa na dwa fronty, utrzymując kontakty z centralnym rządem w Kabulu i jednocześnie wspomagając talibów".

Teheran z kolei "może podkopać suwerenność Afganistanu" - zdaniem Sullivana - poprzez wzmocnienie swojej współpracy z wyznawcami szyickiego odłamu islamu, którzy mieszkają w Afganistanie przy granicy z Iranem.

Zastępca sekretarza stanu porównał ponadto współpracę Iranu i Rosji w Afganistanie ze współdziałaniem tych państw w Syrii, gdzie Moskwa i Teheran wspierają dyktaturę prezydenta Baszara el-Asada.

Amerykańskie lotnictwo w ostatnich dniach zintensyfikowało naloty na kontrolowane przez talibów tereny na północy Afganistanu. Ataki te są odpowiedzią na dwa zamachy terrorystyczne dokonane pod koniec stycznia przez talibów w Kabulu, w wyniku których zginęło ponad 100 osób.

"Nie jesteśmy gotowi zasiąść do negocjacji pokojowych z talibami z powodu ich brutalnych ataków terrorystycznych w Kabulu. (...) Naszym zdaniem przynajmniej pewna część talibów działa wspólnie z częścią rosyjskiego rządu" - powiedział Sullivan, który w ubiegłym tygodniu złożył wizytę w stolicy Afganistanu.