Chodzi m.in. o hasło: "Zdejmij jarmułkę, podpisz ustawę".

Szef MSZ pytany o to w TVN24 ocenił, że takie hasła "nie pomagają".

To nie jest dobre świadectwo ani sygnał - potwierdzenie takich sentymentów, które mają podłoże antysemityzmu

 - zaznaczył i dodał, że "należy tego unikać". Czaputowicz podkreślił też, że "prezydent jest osobiście bardzo zaangażowany w dialog z Izraelem".

CZYTAJ WIĘCEJ:

Wczoraj przed Pałacem Prezydenckim odbyła się manifestacja środowisk narodowych zorganizowana przez Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolska i Obóz Narodowo-Radykalny. Uczestnicy domagali się od prezydenta Andrzeja Dudy, aby niezwłocznie podpisał nowelizację ustawy o IPN.

Obecny na demonstracji poseł Robert Winnicki (Ruch Narodowy) zwrócił się z apelem do prezydenta, aby "nie zwlekał dłużej z podpisaniem tej ustawy".

„Niech rząd w końcu wstanie z kolan" - dodał. Demonstranci trzymali transparenty z hasłami m.in.: "Zdejmij jarmułkę, podpisz ustawę","#StopAntipolonism". Skandowano m.in. hasła: "Nie czerwona, nie tęczowa tylko Polska narodowa" i "Odwagi Polsko, prezydencie podpisz".

Do sprawy odniósł się Paweł Kukiz. Przeprosił za wprowadzenie narodowców do sejmu.

Szczerze przepraszam za wprowadzenie "narodowców" do Sejmu. Na swoje usprawiedliwienie - przed wyborami wiele środowisk domagało się sojuszu wszystkich sił antysystemowych - JOWowców, Wolnościowców, Narodowców. Niestety, "narodowcy" w obecnym kształcie okazują się być niebezpieczniejszymi dla Polski niż System. Na szczęście (w nieszczęściu) nie ma ich już dzisiaj w K'15. Mimo to jeszcze raz przepraszam.
Hasło "zdejmij jarmułkę-podpisz ustawę" to retoryka przedwojennych bojówek skrajnej prawicy nie mająca niczego wspólnego z ideą Dmowskiego z czasów Konferencji Paryskiej. Żenada

– napisał na Facebooku.