Minister Emilewicz podkreśliła, że "Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii jest powołane dla przedsiębiorców, a zatem dla tych, którzy w Polsce pracują najwięcej, najwięcej płacą do budżetu państwa i zatrudniają najwięcej Polaków".

Trzy nasze podstawowe postulaty, to: po pierwsze proste, dobrej jakości prawo dla przedsiębiorców. Po drugie zdecydowanie mniej, jak najmniej biurokracji. I po trzecie pieniądze - aby dzięki tym dwóm pierwszym działaniom jak najwięcej pieniędzy zostało w kieszeniach naszych przedsiębiorców. Po to, aby chcieli je inwestować, także w ryzykowne przedsięwzięcia, jakimi są badania i rozwój, nowe technologie. Naszym celem jest bowiem to, by nasza gospodarka stała się - tak jak chce premier Morawiecki i co zostało zapisane w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju - mniej imitacyjna, a bardziej innowacyjna. A naszym zadaniem jest realizacja SOR – dodała, mówiąc o celach resortu.

W ocenie minister "Polacy są bardzo innowacyjni, kreatywni".

Byliśmy innowacyjni wtedy, gdy Łukasiewicz zastanawiał się nie tylko nad tym, co to jest nafta, ale jak ją twórczo wykorzystać – stwierdziła.

Jadwiga Emilewicz podkreśliła również, że "Polska ma doskonałe warunki - rozumiemy, co to znaczy brak kapitału na koncie, ale jednocześnie mamy genialnych przedsiębiorców, znakomitych informatyków, którzy mogą nam dostarczyć rozwiązania dostępne w bogatym zachodnim świecie, jednak za niższą cenę". Wydaje się zatem, że mamy naprawdę dobry moment do tego, aby ten potencjał skumulowany, a ciągle niewyzwolony - naprawdę wyzwolić. I to jest dzisiaj naszym celem.

Szefowa MPiT wskazała, że "chcielibyśmy zachęcić przedsiębiorców poprzez proste, lepsze prawo".

Przejrzysty, sprawiedliwy system podatkowy, który jest bezwzględny wobec tych, którzy chcą go omijać, ale łagodny dla tych, którzy go normalnie stosują. W Ministerstwie Przedsiębiorczości myślimy przede wszystkim o małych przedsiębiorcach – dodała.

Mówiąc o zachętach podatkowych dla przedsiębiorców zdradziła, że "jeszcze w I kwartale tego roku będziemy mieli, wspólnie z Ministerstwem Finansów, dobry komunikat dla przedsiębiorców".

Chcielibyśmy wprowadzić rozwiązania, które na świecie znane są pod hasłem innovation box. To zachęta podatkowa, która pozwoli płacić znacząco niższy CIT tym, którzy uzyskują przychody z tytułu komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych. Co to znaczy? Jeśli przedsiębiorca opatentuje, albo wypracuje nową technologię, nowe urządzenie, usługę nieznaną w momencie, kiedy zacznie ją sprzedawać i uzyskuje z niej dochody - będzie mógł być opodatkowany kwotą nie większą (dzisiaj mamy bardzo rewolucyjną propozycję) niż 4 proc. CIT – wyjaśniła.