Haker z Rosji przed sądem w USA

/ / simon stratford/freeimages.com

  

Rosyjski informatyk Piotr Lewaszow, na ekstradycję którego zgodził się w październiku hiszpański sąd, został wczoraj przetransportowany z Hiszpanii do USA i doprowadzony przed sąd w stanie Connecticut. Poinformował o tym resort sprawiedliwości USA.

Rosjanin jest oskarżony o zbudowanie botnetu Kelihos, ukrytej sieci wykorzystującej ponad 100 tys. komputerów zainfekowanych szkodliwym oprogramowaniem, za pośrednictwem której dopuszczano się cyberprzestępczości. Chodzi o rozsyłanie wirusów, wymuszanie haraczu, włamania na konta poczty elektronicznej i masowe mnożenie spamu. Nielegalne praktyki, polegające też m.in. na finansowym szantażowaniu właścicieli komputerów, Rosjanin prowadził od co najmniej 10 lat.

Prokuratura generalna USA twierdzi, że Lewaszow - znany już mediom ze swych działań spamerskich na rzecz Władimira Putina w trakcie wyborów prezydenckich w Federacji Rosyjskiej w 2012 r. - był zaangażowany w działania rosyjskich służb podczas kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych w 2016 r. i brał aktywny udział w ingerencji w przebieg kampanii.

Pochodzący z Sankt Petersburga 36-letni Lewaszow został zatrzymany przez hiszpańską policję oraz agentów FBI w kwietniu br. w jednym z mieszkań w Barcelonie podczas urlopu, który spędzał z żoną i synem. Stany Zjednoczone złożyły do hiszpańskiego sądu wniosek o ekstradycję rosyjskiego informatyka.

Kilka tygodni później strona amerykańska przedstawiła hiszpańskiemu wymiarowi sprawiedliwości szczegółowe uzasadnienie wniosku. Głównym zarzutem wobec informatyka jest działalność hakerska w czasie ostatniej kampanii wyborczej w USA. W październiku sąd w Madrycie przychylił się do wniosku strony amerykańskiej.

W piątek Piotr Lewaszow został przetransportowany do USA. Jak podała agencja TASS, ambasada Rosji w Stanach Zjednoczonych bezskutecznie próbował ustalić miejsce pobytu przewiezionego z Hiszpanii informatyka, "okazać mu niezbędną pomoc prawną". Rzecznik ambasady wskazał w swym pierwszym oświadczeniu, że "trwają starania, by uzyskać dokładniejsze dane od strony amerykańskiej". W następnym podał informację, że "Rosjanin stanął przed sądem w stanie Connecticut, gdzie usłyszał zarzuty".

Lewaszow nie jest jedynym Rosjaninem zatrzymanym w ub. roku w stolicy Katalonii w związku z aktywnością hakerską. W styczniu 2017 r. na lotnisku El Prat został ujęty inny poszukiwany przez USA rosyjski informatyk Stanisław Lisow.

Hiszpańskie media twierdzą, że rosyjscy hakerzy byli aktywni nie tylko podczas amerykańskiej kampanii wyborczej, ale również w okresie poprzedzającym referendum niepodległościowe w Katalonii. Twierdzą, że wiele stron online dotyczących plebiscytu, spośród 140 zamkniętych przez rząd w Madrycie, zostało ponownie uruchomionych na innych serwerach w Rosji lub w "krajach znajdujących się w orbicie wpływów Moskwy".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przestańmy się w końcu bać, to nasze miasta! Prof. Nalaskowski w „Wywiadzie z chuliganem”

zdjęcie ilustracyjne / Fot. archiwum Aleksandra Nalaskowskiego

  

To kolejny po Zofii Klepackiej sportowiec, który przeciwstawił się inwazji LGBT. Prof. Aleksander Nalaskowski jako ciężarowiec był rekordzistą Polski w podrzucie, a potem trenerem jazdy konnej. - Dzięki mojej sprawie policzyliśmy się. Jest nas naprawdę dużo. Przestańmy się w końcu bać. Nie można mówić, że król ma piękne szaty, jak jest nagi. Mówmy jasno: to jest nienormalne, my tego nie chcemy, nie pozwalamy, to są nasze miasta – powiedział w „Wywiadzie z chuliganem” Piotra Lisiewicza. Premiera 50-minutowej rozmowy o historii życia profesora, którego felieton zelektryzował Polskę, dziś o 22.30 w Telewizji Republika.

- Pokazaliśmy politycznej poprawności granicę, za którą jest społeczny gniew. Scenariusz, który spełnił się w wielu państwach zachodnich, został przez to przyhamowany. Nie przez felieton, bo przecież wszyscy tak myślą, jak ja napisałem. Tak naprawdę bohaterem nie jest Nalaskowski, tylko ci, przeciwstawili się zawieszeniu mnie na Uniwersytecie, te 32 tysiące osób, które podpisały się z imienia i nazwiska, że nie godzą się na kneblowanie wolności słowa

– tak profesor podziękował tym, którzy go poparli, w wyniku czego rektor przywrócił go do pracy na Uniwersytecie Toruńskim.

Pytany o to, czy naruszył „godność profesora” i zasłużył na karę, odpowiedział:

- Czy gdyby powiedział to chłop, to Kosiniak-Kamysz stwierdziłby, że zawieszamy go na jego polu? A gdyby powiedział to maszynista, to mu za karę przyspawamy parowóz do szyn? A profesorowi nie wolno, bo okazuje się że ja uderzam w jakąś godność.  A na pytam, czy godne są plagiaty, za które nikt nigdy nie wyleciał z pracy, a nawet nie odebrano stopni naukowych? Czy godne profesora jest bycie wieloletnim współpracownikiem SB? Czy godne profesora jest pisanie analiz na Zachód, w których fałszuje się wyniki badań?

„Wywiad z chuliganem” jest koprodukcją Radia Poznań i Telewizji Republika. W radiu słuchać można go w każdą sobotę o 16.00, telewizyjna premiera w Republice w niedzielę o 22.30.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl