Poseł PiS zdziwiony decyzją HGW: Pozwoliła na hucpę pod ambasadą Izraela

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz / fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

– Decyzja wojewody jest jak najbardziej rozsądna i potrzebna. Nie ma najmniejszego powodu, aby zgadzać się na urządzanie hucpy pod ambasadą Izraela. Dziwię się pani prezydent Warszawy, że na to pozwoliła – podkreślił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Czartoryski. 

W związku z planowaną manifestacją przed ambasadą Izraela wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera podjął decyzję o zakazie poruszania się w obszarze wokół placówki od 31 stycznia do 5 lutego. Według wojewody, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna była odmówić zgromadzenia ze względu na kwestie związane z bezpieczeństwem. Podobnie uważa redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz

Zdanie to podziela również poseł Arkadiusz Czartoryski, przewodniczący sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych.

Decyzja wojewody jest jak najbardziej rozsądna i potrzebna. Nie ma najmniejszego powodu, aby zgadzać się na urządzanie hucpy pod ambasadą Izraela. Dziwię się pani prezydent Warszawy, że na to pozwoliła, bo można było z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, jak mogłoby się wszystko zakończyć 
– podkreślił poseł PiS.

Trzeba bardzo wyraźnie podkreślić taką oto sytuację, że ze strony społeczności żydowskiej na świecie i w Izraelu dobiegają głosy różne – są głosy rozsądku, które rozumieją polską postawę, i są głosy zupełnie irracjonalne, jak ten Jaira Lapida. Absolutnie jasne stanowisko w sprawie zajęły władze Polski – pan prezydent, pan premier, a także Instytut Pamięci Narodowej. Wobec tego wszystkiego nie powinno się eskalować konfliktu polsko-izraelskiego 
– zwrócił uwagę.

Dalsze podsycanie konfliktu jest zdecydowanie niepotrzebne, bo trzeba pamiętać, że do tej pory mieliśmy dobre stosunki z Izraelem, w przeciwieństwie do wielu państw europejskich. Poza tym, eskalowanie napięć uruchamia najgorsze emocje, a niektórym – moim zdaniem – może na tym zależeć. Są na pewno takie osoby, którym zależy właśnie na pokazywaniu Polski od jak najgorszej strony, w jak najgorszym świetle 
– dodał w rozmowie z Niezalezna.pl Arkadiusz Czartoryski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będą ekshumacje w Dolinie Poległych

Dolina Poległych / Catedrales e Iglesias/Cathedrals and Churches from Puebla de los Ángeles, Mexico [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Urząd ds. Dziedzictwa Narodowego (PN) Hiszpanii wydał dziś zgodę na ekshumację zwłok braci Lapena, którzy ponieśli śmierć podczas wojny domowej (1936-1939) w tym kraju. Przeniesienie zwłok dwóch przeciwników frankizmu jest efektem bezprecedensowej zgody sądu na prośbę rodzin wnioskujących o zmianę pochówku.

Wprawdzie w kwietniu 2018 r. ruszyły prace przy wydobyciu trumien z prochami Manuela i Antonio Lapena, ale Urząd ds. Dziedzictwa Narodowego wstrzymał je, twierdząc, iż decyzji w sprawie ponownego pochówku nie podjęli jeszcze urzędnicy tejże instytucji.

Działania w sprawie ekshumacji braci, rozstrzelanych przez żołnierzy frankistowskich, są konsekwencją walki członków rodziny Lapena o “prawo do godnego pochówku” dla swoich przodków, poległych w 1936 r. Trwającą cztery lata batalię sądową aragońska familia wygrała wraz z orzeczeniem z 2016 r., pozwalającym na przeniesienie szczątków ofiar do rodzinnego grobowca.

W wydanym w środę komunikacie Urząd ds. Dziedzictwa Narodowego wyjaśnił, że ekshumacja braci Lapena może być procesem długotrwałym, gdyż wymaga identyfikacji zwłok innych poległych, złożonych w jednej z krypt mauzoleum.

Valle de los Caidos, zwany oficjalnie Narodowym Pomnikiem Świętego Krzyża w Dolinie Poległych, upamiętnia ofiary wojny domowej w Hiszpanii od 1958 r. Jego budowę 50 km na północny zachód od Madrytu zadekretował generał Francisco Franco w 1940 r.

W mauzoleum, które jest największym miejscem pochówku ofiar hiszpańskiej wojny domowej, złożono ponad 33 tys. ofiar tego konfliktu, zarówno zwolenników frankizmu, jak i jego przeciwników. W 1975 r. pochowano tam również generała Franco.

24 października br., po trwających ponad rok zabiegach socjalistycznego gabinetu Pedra Sancheza doszło do ekshumacji i przeniesienia prochów Franco poza Dolinę Poległych na podmadrycki cmentarz Mingorrubio.

Sanchez tłumaczył, że przeniesienie dyktatora jest konieczne, gdyż obecność jego zwłok “uwłacza pamięci ofiar wojny domowej”. Z kolei rodzina generała, próbująca do samego końca powstrzymać ekshumację twierdziła, że działania premiera wynikały z rewanżyzmu.

Przed przeniesieniem Franco w mauzoleum w Dolinie Poległych miały miejsce trzy ekshumacje, które nie były motywowane prośbami rodzin, ani nie zostały zasądzone przez hiszpański wymiar sprawiedliwości. Wynikały one m.in. z konieczności przeprowadzenia remontu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl