Jutro Senat zajmie się sprawą tajności głosowań. NASZA ROZMOWA z prof. Żarynem

W środę na dwudniowe posiedzenie zbiera się Senat, który zajmie się projektem przewidującym zniesienie tajności głosowań w sprawach personalnych. Co zdecydują senatorzy, z których część była mocno krytykowana za decyzję w sprawie Stanisława Koguta? - Z pewnością jest potrzeba ograniczenia tajności. Trzeba to jednak zrobić mądrze - mówi nam senator prof. Jan Żaryn.

TM/Gazeta Polska

Senat rozpatrzy projekt zmian w regulaminie izby, który zakłada uchylenie artykułów przewidujących, że głosowania w sprawach personalnych są tajne i że odbywają się przy użyciu opieczętowanych kart do głosowania. Projekt przewiduje też jawność głosowań dotyczących wyboru marszałka Senatu i jego odwołania, a także wyboru wicemarszałków Izby.

Nowe brzmienie otrzymuje przepis w sprawie utajniania obrad: Senat rozstrzyga o tajności obrad bez udziału publiczności, przedstawicieli prasy, radia i telewizji po wysłuchaniu uzasadnienia wniosku - bez dyskusji.

Projekt to pokłosie głosowania sprzed dwóch tygodni, kiedy Senat nie zgodził się na zatrzymanie i areszt wobec senatora Stanisława Koguta, o co wystąpiła do Izby prokuratura. Za wyrażeniem zgody głosowało 32 senatorów, przeciw było 37, a 19 wstrzymało się od głosu. Do wyrażenia zgody potrzeba było 51 głosów.

Na pewno będziemy musieli znaleźć rozsądne rozwiązanie. Zdaję sobie sprawę, że przyczynkiem do dyskusji nad projektem przewidującym zniesienie tajności głosowań w sprawach personalnych była sprawa senatora Stanisława Koguta. Sam uważam, że akurat w tym przypadku zarówno decyzja o utajnieniu głosowania, jak i jego wynik, nie były szczęśliwe

- mówi nam senator prof. Jan Żaryn, który sam głosował za zgodą na zatrzymanie i areszt dla Stanisława Koguta. Historyk dodaje:

Z drugiej strony nie można wylać dziecka z kąpielą i zupełnie abstrahować od komfortu tajności. Mogą się przecież zdarzyć głosowania dotyczące różnych interesów związanych ze środowiskami przestępczymi. Wówczas w interesie publicznym leży, by pewne informacje nie przedostały się do obiegu medialnego. Inaczej senatorowie staliby się współwinni ewentualnych zbrodni czy krzywd popełnionych w wyniku ujawnienia podobnych faktów.

Czego więc możemy spodziewać się po obradach w izbie wyższej parlamentu?

Myślę, że w Senacie wygra zdroworozsądkowa decyzja, w której tajność lub brak tajności będzie mocno skorelowana z decyzją o zmianie ustawy o zakresie immunitetu. Mamy piękną tradycję immunitetu od XV w., umacniającą przekonanie, że władze reprezentujące naród nie są narażone na dyskomfort strachu przed konsekwencjami zaangażowania się w działania na rzecz obywateli. Obecnie chodzi o takie zredefiniowanie immunitetu, które da gwarancję, że posłowie i senatorowie będa mogli interweniować w ważnych dla społeczeństwa sprawach, nie narażając się na zemstę pewnych środowisk. A jednocześnie, że immunitet nie będzie dla parlamentarzystów przykrywką dla ochrony ich własnych interesów, niezwiązanych z wykonywaniem mandatu

- podkreśla prof. Żaryn.

 

 


Źródło: niezalezna.pl

#Jan Żaryn #Senat #tajność głosowań

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo