Janusz Szewczak dla niezalezna.pl: Mamy znacznie lepszą ekipę specjalistów niż PO-PSL

Janusz Szewczak / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Wstępny szacunek wzrostu PKB w 2017 r. jest bardzo pozytywną informacją, choć oczywiście nie jest niespodzianką – zauważyła dziś minister finansów Teresa Czerwińska. O przedstawione dane zapytaliśmy Janusza Szewczaka. Potwierdził słowa szefa resortu finansów. – To jest spodziewany sukces. Ja – z resztą na łamach państwa portalu – mówiłem rok temu o tym, że wyniki budżetowe, finansowe i gospodarcze będą sensacyjnie pozytywne – ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl ekonomista.

Zgodnie z danymi GUS realny PKB w minionym roku zwiększył się o 4,6 proc.

Jest to powód do zadowolenia i chwalenia się w Europie. Powinniśmy być znani z tego prawie 5 proc. wzrostu. Rozwijamy się 3, czy nawet 4 razy szybciej niż wiele krajów starej Unii

– zauważył poseł PiS.

Dodał, że możemy być wzorcem do naśladowania dla innych krajów, które rozwijają się w tempie 1,5 do 2 proc. Wspomniał o ogromnym bezrobociu wśród ludzi młodych w Hiszpanii, we Włoszech czy Grecji.

To wszystko jest dowodem na trafność koncepcji gospodarczych, że liczy się człowiek, rodzina, stabilność państwa, bezpieczeństwo ekonomiczne obywateli i to realizujemy

– powiedział nam Janusz Szewczak.

Zauważalne jest zmniejszanie deficytu sektora finansów publicznych.

Można powiedzieć, że ewidentnie Prawo i Sprawiedliwość ma znacznie lepszą ekipę specjalistów w zakresie gospodarki i finansów niż PO-PSL. To wszystko jest realizowane przy ogromnych wydatkach socjalnych i prorodzinnych, społecznych rzędu niemal 70 mld zł

– dodał.

Przypomniał o rozbijanych mafiach VAT-owskich i dbaniu o grosz publiczny.

Z tego powinniśmy być znani w Europie

– powiedział poseł PiS, odnosząc się również do kwestii ustawy o IPN – która jest ostatnio przedmiotem ostrej debaty.

Dla każdego przyzwoitego człowieka oczywiste jest, że nie było żadnych „polskich obozów zagłady”

– dodał polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Zaznaczył, że wiele krajów powinno nam zazdrościć obecnych wyników.

To realizacja pewnej nowej wizji kapitalizmu, takiego kapitalizmu z ludzką twarzą, gdzie bardziej sprawiedliwie dzieli się owoce wzrostu gospodarczego, gdzie zysk nie jest jedynym wykładnikiem działalności gospodarczej, gdzie liczy się rodzina, tradycyjne wartości, polskie państwo i interes narodowy

– wyliczał nasz rozmówca

Musimy to kontynuować – dodaje Szewczak zaznaczając, że wygląda na to, że rok 2018 będzie równie pozytywny.

Budżet jest dobrze skonstruowany, zbilansowany, a z pewnością inwestycje jeszcze przyspieszą w tym roku

– powiedział.

Stąd też taka wrogość, szkalowanie naszego kraju przez wrogów zewnętrznych i wewnętrznych – takich nigdy Polsce nie brakowało. Ten sukces zadaje kłam tym wszystkim bredniom, o tym jak to źle się w Polsce dzieje, jak straszliwie ucierpiała praworządność i demokracja. Warto zwrócić uwagę, że bez praworządności z pewnością nie byłoby tak dobrych wyników gospodarczych i finansowych

– ocenił ekonomista.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Karnowskiemu puściły nerwy. Prezydent Sopotu nie wytrzymał po niewygodnym pytaniu od mieszkańca!

Zdjęcie ilustracyjne / screen z materiału wideo

  

Spotkanie prezydenta Jacka Karnowskiego z mieszkańcami Sopotu przerodziło się w słowną awanturę. Kiedy Karnowski usłyszał niewygodne pytanie o sprzedaż atrakcyjnych działek, ruszył do ataku na swojego rozmówcę. Padło nawet powiązanie... z zabójstwem Pawła Adamowicza.

W Ergo Arenie odbyło się spotkanie dotyczące tworzonych planów zagospodarowania terenów wokół hali widowiskowo-sportowej, która stoi na granicy dwóch miast. Kiedy do głosu dopuszczono przybyłych na nie mieszkańców, głos zabrał Jakub Świderski, współpracownik Telewizji Polskiej. Zaczął pytać o szczegóły sprzedaży niezwykle atrakcyjnej działki. To rozjuszyło włodarza Sopotu.

- Ja się do telewizji Kurskiego nie będę wypowiadał, jak pan wyłączy kamerę, do mieszkańców się wypowiem. Pan kłamie na co dzień w telewizji, oszukuje pan mieszkańców

- grzmiał prezydent Jacek Karnowski.

- Wie pan, że to kwalifikuje się do pozwu? Nie odpowie pan na pytanie, boi się pan?

- dopytywał Świderski.

- Bardzo państwa przepraszam za moją reakcję, ale dzięki telewizji publicznej i kłamstwom oraz napadom na Pawła Adamowicza stało się to, co się stało w Gdańsku. To we mnie ciągle siedzi…

- wypalił Karnowski.

- Znaczy, zabiłem Pawła Adamowicza, to pan sugeruje? To już jest bełkot

- skwitował Świderski.

Całe zajście zostało nagrane i upublicznione w sieci. Samorządowcy z Sopotu nie kryją oburzenia.

- Był to pokaz wybitnej arogancji, buty pana prezydenta. Na pytanie, które zadał mieszkaniec, nie padła jakakolwiek odpowiedź. Usłyszał natomiast inwektywy i insynuacje mające go wiązać z tragedią, do której doszło w Gdańsku (...) Pan prezydent niejednokrotnie mówił o mowie nienawiści, o tym, że powinniśmy w Sopocie znaleźć nowy język debaty publicznej. Takim stosunkiem do mieszkańca Sopotu dał wyraz temu, że idzie kompletnie w drugą stronę. Poziom, który zaprezentował jest absolutnie niedopuszczalny wobec stanowiska, które piastuje

- skomentował w Radiu Gdańsk Paweł Petkowski, sopocki radny Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Radio Gdańsk, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl