Prezes GUS: Polska gospodarka rozwija się dwukrotnie szybciej niż średnia UE

/ pixabay.com

  

Wzrost polskiej gospodarki o 4,6 proc. w 2017 r. jest dwukrotnie wyższy niż średnia dla Unii Europejskiej, a jej głównym czynnikiem napędowym jest popyt krajowy – mówił prezes Głównego Urzędu Statystycznego Dominik Rozkrut podczas konferencji prasowej, na której przedstawił wstępny szacunek polskiego PKB w 2017 r.

Zaznaczył, że szacunek ten jest zbliżony do ostatnich prognoz, a wskaźnik 4,6 proc. jest stosunkowo wysoki, biorąc pod uwagę ostatnie kilkanaście lat.

- Prognozowany wzrost dla Unii Europejskiej, dla wszystkich krajów członkowskich w 2017 r., to jest 2,3 proc., czyli ten nasz jest literalnie dwukrotnie wyższy od tego, który będziemy notować średnio w UE – zaznaczył.

Szef GUS dodał, że podobnie jak w poprzednim roku,  głównym czynnikiem wzrostu był popyt krajowy, który zwiększył się o 4,7 proc. wobec 2,2 proc. w 2016 r.

- Spożycie ogółem było o 4,2 proc. wyższe niż przed rokiem, kiedy zanotowaliśmy wzrost na poziomie 3,4 proc. W tym w szczególności spożycie w sektorze gospodarstw domowych wzrosło o 4,8 proc. wobec 3,9 proc. w roku poprzednim – poinformował.

Rozkrut przyznał, że z prostej kalkulacji może wynikać, iż wzrost PKB w ostatnim, czwartym kwartale zeszłego roku wyniósł około 5 proc.

- Nie publikujemy tych danych dopóki nie będziemy mieli szczegółowych dokładniejszych informacji. Ale na pewno (…) widzimy, że żeby wyjść na 4,6 proc., to wzrost gospodarczy w końcówce roku był wyższy w czwartym kwartale – powiedział.

Pytany, czy to był szczyt, który w tym momencie polska gospodarka może osiągnąć, czy też ma ona jeszcze wyższy potencjał, szef GUS oświadczył, że trudno na to odpowiedzieć.

- Należy też pamiętać, że zawsze ten pierwszy kwartał jest nieco słabszy niż czwarty kwartał, więc tutaj pewne efekty się pewnie utrzymają. Zobaczymy, nic nie wskazuje na to, żebyśmy mieli do czynienia z dużym zróżnicowaniem (…) w zakresie tych procesów, które obserwujemy. Wydaje się, że one budują pewne trwalsze tendencje, ale to jest tylko takie założenie – dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Posłowie PiS skarżą przepisy do TK

/ By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46587031

  

Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie konstytucyjności przepisów o ujawnianiu zgłoszeń kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa i ograniczaniu prawa do informacji publicznej. Podobny wniosek, złożony przez PiS w sierpniu, uległ umorzeniu.

Pismo w tej sprawie zostało skierowane do TK w poniedziałek i zamieszczone na stronie Trybunału w piątek. Zgodnie z treścią wniosku posłowie PiS chcą zbadania zgodności z konstytucją art. 11c ustawy o KRS i art 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Pierwszy z zaskarżonych przepisów stanowi, że zgłoszenia kandydatów do Rady marszałek Sejmu niezwłocznie przekazuje posłom i podaje do publicznej wiadomości, z wyłączeniem załączników.

Posłowie PiS wnioskują o stwierdzenie niezgodności z konstytucją tego przepisu w rozumieniu, w którym "nie zakazuje on udzielenia informacji publicznej w postaci wykazu sędziów popierających zgłoszenie kandydata na członka KRS wybieranego spośród sędziów".

Zdaniem posłów partii rządzącej przepis ten jest niezgodny z konstytucyjnymi zasadami: ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, ochrony prawa do prywatności i ochrony autonomii informacyjnej jednostki.

Z kolei drugi zaskarżony przepis zakłada, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy.

"Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna lub przedsiębiorca rezygnują z przysługującego im prawa"

– stanowi przepis.

Wnioskodawcy chcą stwierdzenia niekonstytucyjności tego przepisu rozumianego w ten sposób, że wyrażenie przez sędziego poparcia dla kandydata do KRS ma związek z wykonywaniem przez sędziego wyrażającego takie poparcie funkcji publicznych, a zatem dostęp do takiej informacji nie podlega ograniczeniu ze względu na ochronę prywatności tego sędziego.

Według grupy posłów PiS przepis ten narusza konstytucyjne zasady: ochrony prawa do prywatności i ochrony autonomii informacyjnej jednostki.

Nie jest to pierwszy wniosek posłów PiS w tej sprawie. W połowie sierpnia zawnioskowali oni do Trybunału o stwierdzenie niekonstytucyjności jedynie art. 11c ustawy o KRS. Wniosek ten został jednak umorzony w związku z nową kadencją Sejmu, bo z regulaminu TK wynika, że niezakończone postępowania przed TK, zainicjowane przez parlamentarzystów, ulegają umorzeniu w dniu zakończenia kadencji Sejmu i Senatu.

Kwestia jawności list poparcia kandydatów do KRS i udostępnienie wykazu nazwisk osób ich popierających wzbudza dyskusje i kontrowersje m.in. wśród sędziów i polityków.

Wybór przez Sejm 15 członków sędziów KRS na czteroletnią kadencję odbył się w marcu ubiegłego roku zgodnie z nowelizacją ustawy o KRS, która weszła w życie w połowie stycznia 2018 r. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia propozycji kandydatów do KRS były grupy 25 sędziów i co najmniej dwóch tysięcy obywateli. Wpłynęło 18 kandydatur.

Do Kancelarii Sejmu były składane wnioski m.in. polityków i organizacji społecznych o udostępnienie informacji o imionach, nazwiskach i miejscach orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych danych.

Skargę na odmowę przez Kancelarię Sejmu udostępnienia załączników do zgłoszeń kandydatów na członków KRS – zawierających wykaz obywateli i sędziów popierających te zgłoszenia – złożyła posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Kiedy warszawski sąd administracyjny uchylił decyzję szefa Kancelarii Sejmu, ta odwołała się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

28 czerwca NSA orzekł, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy nazwisk osób popierających kandydatów do KRS.

"Objęta wnioskiem o udostępnienie informacja w postaci załączników do zgłoszeń kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa w zakresie wykazów obywateli oraz wykazów sędziów popierających zgłoszenia mieści się w pojęciu informacji publicznej"

– orzekł NSA.

Kancelaria Sejmu nie udostępniła jednak żądanych załączników, bo prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych skierował do Kancelarii postanowienie zobowiązujące do powstrzymania się od upublicznienia lub udostępnienia w jakiejkolwiek formie danych osobowych sędziów, zawartych w wykazach osób popierających zgłoszenia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Jak przekazano, postanowienie nie ma charakteru ostatecznego, ale tymczasowy i zakazuje udostępniania danych do czasu wydania przez prezesa UODO decyzji kończącej postępowanie w sprawie.

W końcu listopada sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie Paweł Juszczyszyn, rozpoznając jedną ze spraw, zażądał od Kancelarii Sejmu list poparcia dla kandydatów do KRS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl