W ubiegłym tygodniu agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) na polecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach zatrzymali osiem osób. Wszystkie usłyszały zarzuty powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych, w tym służbach specjalnych. Gang działał przez ponad dwa i pół roku, zatrzymani podawali się za pracowników Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Oferowali biznesmenom pośrednictwo w załatwianiu korzystnych dla nich rozstrzygnięć w administracji państwowej, a także roztoczenie ochrony ze strony służb specjalnych. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że ofiarą gangu padł Krzysztof Łanda, były wiceminister zdrowia.

Stanowisko objął w listopadzie 2015 r. Jako wiceminister nadzorował wielomiliardowy rynek leków w Polsce. Niespełna półtora roku później odszedł z resortu. Wskazywano na jego rzekomo niejasne kontakty z firmami farmaceutycznymi. Dziś wygląda na to, że za jego odwołaniem stał gang fałszywych funkcjonariuszy służb specjalnych zatrzymany przez CBA.

W lipcu 2017 r. „Gazeta Finansowa” opublikowała fragmenty nagrań, jakoby pracownik SKW zwerbował do współpracy związanego z pismem Łukasza Pawelskiego. Tym funkcjonariuszem był 37-letni dziś Przemysław W., który chwalił się na jednym z nagrań, że to on „załatwił” Łandę. W. miał dostarczać uderzające w ministra materiały. Pawelski opublikował je w portalu Kulisy24.com, który poprzez firmę żony kontrolował paliwowy baron Paweł K. aresztowany pod koniec 2017 r. Prokuratura Okręgowa we Włocławku postawiła mu zarzuty wyłudzenia kilku milionów złotych z ­VAT-u. To właśnie na podstawie zeznań Pawła K. zatrzymano jednego z fałszywych pracowników służb, Tomasza Sz. Usłyszał on zarzuty powoływania się na wpływy w służbach specjalnych. W zamian miał przyjąć od K. 800 tys. zł. Sz. jest wicenaczelnym pisma „Służby Specjalne”. W zespole redakcyjnym są związani z „Gazetą Finansową”: Jan Piński, Grzegorz Jakubowski i właśnie Pawelski. Zresztą z ustaleń „GP” wynika, że katowiccy śledczy i CBA badają, jaką rolę w działalności fałszywych pracowników służb odegrały osoby związane z „Gazetą Finansową”, „Gazetą Warszawską” i Kulisami24.com.

Łanda w rozmowie z „GP” przyznaje, że Przemysława W. spotkał raz.

Przedstawił się jako funkcjonariusz SKW. Usiłował podpytać mnie o różne rzeczy, które działy się w Ministerstwie Zdrowia

– przyznaje Łanda i dodaje: - Ktoś kazał we mnie uderzyć tej grupie. Zrobiono to przez „Gazetę Finansową” i Kulisy24.com. Były wiceminister wytoczył Pawelskiemu trzy sprawy.

O nowych szokujących wątkach w sprawie gangu podszywającego się pod pracowników tajnych służb czytaj w najnowszym tygodniku „Gazeta Polska”. Numer dostępny w kioskach od jutra.