W liście podpisanym przez prezesa stowarzyszenia, Arkadiusza Szcześniaka napisano, że prezydent złożył deklarację rozwiązania problemu tzw. kredytów walutowych. 

Niestety do dnia dzisiejszego żaden projekt ustawy nie został przeprocedowany przez Parlament. Także zobowiązanie rozwiązania tego problemu w ciągu roku przyjęte przez Prezesa Narodowego Banku Polskiego nie doczekało się wdrożenia żadnych rozwiązań systemowych

 - czytamy w liście.

Wskazano, że „do dnia dzisiejszego” liczba umów tzw. kredytów walutowych zmalała o 200 tys. Według SBB, oznacza to, iż tyle właśnie rodzin polskich poniosło stratę wskutek stosowania przez banki nieuczciwych zapisów.

Niestety, w liczbie tej znalazło się również tysiące rodzin pozbawionych nieruchomości i dorobku życia, uwikłanych także w niespłacalny dług. Zarówno Komisja Nadzoru Finansowego, jak i Narodowy Bank Polski nie znają liczby przeprowadzonych licytacji, sprzedaży wierzytelności i eksmisji na bruk. Każdy kolejny miesiąc, rok opóźnienia przynosi kolejne licytacje i eksmisje

- napisano.

Zaznaczono, że stowarzyszenie, działające społecznie, nie ma możliwości powstrzymania procederu bezprawnego pozbawiania obywateli polskich ich majątku. Możliwościami takimi - podkreślono - dysponują natomiast organy państwa, takie jak Parlament, czy Prezydent.

Do stowarzyszenia SBB należy ponad 10 tys. osób.