Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin odniósł się w Radiu Gdańsk do protestów przedstawicieli Izraela wobec ubiegłotygodniowej nowelizacji ustawy o IPN.

Walczymy o elementarną prawdę historyczną i z tą plagą "fałszywego kodu pamięci", która może się utrwalać, zwłaszcza w młodych pokoleniach – mówił wiceminister kultury.

Wyjaśnił, że sformułowania „polskie obozy koncentracyjne, polskie obozy śmierci, polskie obozy zagłady" to utrwalanie "fałszywych kodów pamięci". Ocenił też, że „to będzie bardzo niebezpieczne, jeśli >>fałszywe kody pamięci<< utrwalą się, a Polska nie podejmie stanowczej walki z nimi”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Lekcja historii z Mateuszem Morawieckim. Premier Polski przypomniał o czymś Netanjahu

Wiceminister zaznaczył, że sformułowanie „kryzys” w odniesieniu do relacji polsko-izraelskich „jest mocno na wyrost”. 

Te stosunki trzeba obserwować czy oceniać w całokształcie spraw, a tutaj mamy bardzo dużo bardzo dobrych pól współpracy, zwłaszcza w ostatnich dwóch latach. Ten pożar trzeba jak najszybciej ugasić. Będziemy konstruować taki zespół dialogu polsko-izraelskiego w tej sprawie. (…) Strona polska będzie spokojnie ze stroną izraelską, z Żydami na ten temat rozmawiać – zadeklarował.

Jarosław Sellin przyznał, że „wrażliwość historyczna to temat delikatny”.

My mamy prawo dopominać się o swoje, czyli o walkę z tą plagą, która się rozlewa w ostatnich wielu latach w wielu miejscach świata, takiego utrwalania "fałszywych kodów pamięci" – podkreślił.

Ocenił, że strona izraelska mogła nie zrozumieć intencji Polski. Zwrócił uwagę, że Polska w tej sprawie miała „sojuszników po stronie Izraela”. 

Wiceszef MKiDN zaznaczył, że nie są przewidywane zmiany w tej ustawie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Beata Mazurek zdecydowanie ucina spekulacje. Nie będzie żadnych zmian w ustawie o IPN