„Nareszcie!” – politolog o ważnej decyzji PiS ws. wyborów samorządowych

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rada Polityczna Prawa i Sprawiedliwości podjęła dziś uchwałę, że osoby, które w ciągu ostatnich trzech lat zmieniły przynależność z PiS na jakąś inną partię, nie mogą być umieszczane na listach partii w wyborach samorządowych. – Nareszcie! – komentuje decyzję politolog, prof. Rafał Chwedoruk w rozmowie z Niezalezna.pl. – Takie migracje delegitymizują obraz polityki, partii politycznych, zawodowych polityków w oczach obywateli – dodał.

Jest takie zjawisko, że co niektórzy, nawet usunięci karnie z partii działacze, dzisiaj próbują dostać się do innej partii sojuszniczej. Są nawet i tacy, którzy kombinują, że u nas nie mieliby większych szans, może w ramach porozumień sojuszniczych mieliby większe. Nie możemy niczego takiego tolerować 
– oświadczył dziś lider PiS.

CZYTAJ WIĘCEJ: Bardzo ważna decyzja PiS ws. wyborów samorządowych. Wcześniej nikt tego nie zrobił

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy politologa, prof. Rafała Chwedoruka.

Nareszcie! I nie mam tu na myśli tylko kontekstu PiS-u, tylko całą polską politykę. Podobnie jak polityka w takich krajach jak Włochy, czy Ukraina, niestety nasza jest znaczona przechodzeniem posłów z partii do partii
– zauważył politolog.

Jak dodał prof. Chwedoruk, w latach dziewięćdziesiątych nastąpiło apogeum tego typu migracji, "więc dobrze, że któryś z liderów partyjnych bierze na siebie trud ograniczenia czegoś, dania sygnału – nasz system partyjny zaczyna nosić znamiona pewnej stabilizacji".

Dobrze by było tę stabilizację uzupełnić symbolicznym, ale i egzekwowalnym ograniczeniem takich migracji, nawet jeśli w tym przypadku PiS byłby partią, która bezpośrednio lub pośrednio zyskiwałaby na takich migracjach, ponieważ one po prostu delegitymizują obraz polityki, partii politycznych, zawodowych polityków w oczach obywateli
– powiedział nam politolog.

Prof. Chwedoruk słusznie zauważył, że najlepszym przykładem tego typu migracji jest dołączenie do klubu PSL Michała Kamińskiego, który uratował tą partię przed zmianą statusu.

Sposób, w jaki klub Polskiego Stronnictwa Ludowego uratował swój status klubu, pokazuje największe z możliwych instrumentalizowanie w kwestii migracji międzypartyjnych
– zaznaczył politolog.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Armia ugasi pożar w Amazonii?

pożar w Amazonii / twitter.com/@iaccenters_en

  

Brazylijskie wojsko wyraża gotowość do walki z rekordową liczbą pożarów w Amazonii - poinformował szef armii Edson Leal Pujol. Taką możliwość, w związku z rosnącą presją międzynarodową, rozważa także prezydent Brazylii Jair Bolsonaro.

"Wszyscy, którzy nalegają na ochronę brazylijskiej Amazonii, powinni wiedzieć, że nasi żołnierze zawsze będą czujni i gotowi do obrony i odparcia wszelkiego rodzaju zagrożeń"

- powiedział Pujol w przemówieniu podczas ceremonii Dnia Żołnierza w stolicy kraju Brasilii.

Zmobilizowanie armii rozważa także Bolsonaro, który pod presją opinii międzynarodowej zmienia swoje podejście do pożarów. Po tym, jak uznał szalejący ogień za zjawisko naturalne, a następnie oskarżył o wywoływanie pożarów organizacje pozarządowe, w piątek wyraził gotowość do zdecydowanych działań. Na pytanie dziennikarzy, czy do akcji wkroczy wojsko, odpowiedział: "Należy tego oczekiwać".

Prezydent ujawnił, że w piątek po południu czasu lokalnego spotka się z zespołem składającym się z ministrów obrony, środowiska oraz spraw zagranicznych w celu omówienia problemu i uzgodnienia środków do walki z pożarami.

Dzień wcześniej Bolsonaro stwierdził, że Brazylia nie ma środków, aby walczyć z pożarami. "Amazonia jest większa od Europy, jak można walczyć z kryminalnymi podpaleniami na takim obszarze? Nie mamy na to środków" - mówił dziennikarzom.

Według oficjalnych danych pożary na obszarze Amazonii są w tym roku większe o 83 proc. w porównaniu z takim samym okresem w ub. roku. Pastwą płomieni padły rozległe obszary puszczy tropikalnej, która jest uważana za "płuca Ziemi" i jednym z najważniejszych czynników hamujących zmiany klimatyczne.

Pożary tropikalnych lasów deszczowych w Amazonii są normalnym zjawiskiem o tej porze roku. Jednak tym razem ekolodzy twierdzą, że znaczna część tych pożarów jest celowo wzniecana przez farmerów, którzy chcą w ten sposób powiększyć pastwiska i pola uprawne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl