Władze Legii nie ukrywają, że ich celem jest odmłodzenie składu i przeczesują rynek w poszukiwaniu młodych talentów. Wojskowi na dłużej związali się z Sebastianem Szymańskim, Konradem Michalakiem i Radosławem Majeckim, a teraz sprowadzają kolejnego młodzieżowego reprezentanta Polski. Mikołaj Kwietniewski przeszedł w Warszawie testy medyczne i w piątek zjawi się na treningach w Hiszpanii. Piłkarz podpisał z Legią 3,5-letni kontrakt, Fulham zyska na kolejnych transferach zawodnika i bonusach za regularną grę.

Kwietniewski już cztery lata temu wyruszył po naukę na Wyspy Brytyjskie. Wychowanek Korony występował w młodzieżowych drużynach Fulham od sezonu 2013/14. Niespełna 19-latek nie widział możliwości, by przebić się w angielskim klubie na poziom seniorski, a to jego priorytet. Decyzja o powrocie do kraju nie była jedyną możliwą ścieżką rozwoju, ale piłkarz, wraz z agencją menedżerską Unidos uznali, że najlepszą. W Legii o grę w pierwszej drużynie i występy w najwyższej klasie rozgrywkowej będzie Kwietniewskiemu dużo łatwiej. W obecnym sezonie ofensywny pomocnik występował w Fulham w drużynie U-23, w Premier League II. W dziesięciu spotkaniach strzelił dwa gole.

O wychowanku akademii Korony jest głośno już od jakiegoś czasu, bo to jeden z najlepszych polskich piłkarzy z rocznika 1999, który błyszczał w kadrach U-15, U-16 i U-17, a teraz występuje w reprezentacji U-19. Wyróżnia się kreatywną grą i techniką użytkową, a jego talent monitoruje sam selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka. Jeszcze przed Bożym Narodzeniem piłkarz miał nadzieję, że trafi do "jedynki" Fulham. - Trenowałem już z pierwszą drużyną. Trzeba wyjść na boisko, pokazać co się potrafi i przekonać trenera do siebie - mówił.

Kwietniewski to nie jedyny młody Polak z Anglii, o którego stara się Legia. Od kilku tygodni Wojskowi próbują przekonać do gry w Warszawie Krystiana Bielika z Arsenalu Londyn. Ich szanse wzrosły, kiedy piłkarz odniósł kontuzję - przez uraz nie ma szans na wypożyczenie do innego klubu z Wysp. Bielik nie jest w stu procentach pewien czy chce już teraz wracać do Polski, nawet na wypożyczenie. W sytuacji, w jakiej się znalazł, może być to jednak najlepsze wyjście.