Najzimniejszy dzień w Tokio od 48 lat: minus 4 st. Celsjusza

/ louisredon

  

Temperatura w Tokio spadła w czwartek do minus 4 stopni Celsjusza - poinformowała japońska agencja meteorologiczna. Był to najzimniejszy dzień w japońskiej stolicy od 48 lat. Minus 4 stopnie pokazały termometry w centrum stolicy ok. 6 rano.

Był to pierwszy raz od stycznia 1970 r., kiedy w centrum Tokio odnotowano tak niską temperaturę. Rekordowe minus 8,4 st. Celsjusza odnotowano w Fuchu w tokijskiej aglomeracji.

W poniedziałek w Tokio spadło 21 cm śniegu, powodując chaos w transporcie kolejowym, lotniczym i drogowym.

Oblodzone ulice i pokrywa śnieżna spowodowały wiele wypadków drogowych - tylko w środę tokijska straż pożarna wyruszała na akcje ponad 2,8 tys. razy. Łącznie od poniedziałku przewieziono do szpitali 592 osoby - poinformowała straż pożarna.

Japońska agencja meteorologiczna podaje, że za niskie temperatury i opady śniegu jest odpowiedzialny układ niskiego ciśnienia i chłodny front wędrujące na północ przez japoński archipelag. Agencja prognozuje, że na północnej wyspie Hokkaido pokrywa śnieżna osiągnie grubość 40 cm, a niskie temperatury i opady śniegu utrzymają się w kraju do soboty. Jedynymi obszarami nie dotkniętymi przez zimę są archipelag Okinawa i wyspa Amami na południu. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl