Będzie rozmowa o gazociągach i o tym, w jaki sposób wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne poprzez zróżnicowanie źródeł dostaw 
– wyjaśnił.

Kiedy Niemcy czy Austriacy mówią, że dostawy będą szły z różnych kierunków: północnego, środkowego czy południowego przez Turcję, ale wszystkie od jednego dostawcy, od Gazpromu, to można się tylko uśmiechnąć, gdyby to było śmieszne. Należy to sceptycznie skomentować 
– mówił Morawiecki, dodając, że Polska stoi na stanowisku, iż prawdziwa dywersyfikacja oraz podniesienie konkurencyjności na tym obszarze „musi się wiązać z różnymi dostawcami, z różnych części świata”.

Podkreślił jednocześnie, że choć współpraca polskich, duńskich i norweskich firm przebiega bardzo dobrze, to konieczne jest dla niej wsparcie polityczne. 

Gaz nie jest jedynie towarem strategicznym. To jest również towar polityczny 
– podkreślił szef polskiego rządu.