Arogancja i próba zaostrzenia sytuacji. Poseł PiS mocno o wyborze Gersdorf na szefową KRS

Małgorzata Gersdorf i Waldemar Żurek / fot. Filip Błażejowski/ Gazeta Polska

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

– Profesor Gersdorf jest osobą bardzo zaangażowaną politycznie w spór wokół kształtu reformy sądownictwa. I po tym wyborze widać, że większość w składzie KRS-u też ma ochotę opowiadać się po jakiejś stronie w tym sporze – mówi portalowi Niezalezna.pl poseł Marcin Horała. Parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości dodaje też, że odczytuje ten wybór „jako sposób, aby na ostatniej prostej, na odchodne możliwie wszystko zaostrzyć i wywołać zamieszanie”.

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, prof. Małgorzata Gersdorf, została nową przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa. Otrzymała 14 na 18 głosów. Była jedynym kandydatem na to stanowisko.

To pokazuje, że KRS w jego obecnym składzie niczego się nie uczy na własnych błędach – choćby w odniesieniu do głośnej sprawy asesorów – nie ma tam żadnej autorefleksji. Pokazuje za to arogancję 
– skomentował decyzję KRS poseł Marcin Horała. 

Pani profesor Gersdorf jest osobą bardzo zaangażowaną politycznie w spór wokół kształtu reformy sądownictwa. I po tym wyborze widać, że większość w składzie KRS-u też ma ochotę opowiadać się po jakiejś stronie w tym sporze, czego władza sądownicza robić nie powinna. Trzecia władza nie od tego jest, ale to jest już w pewnym sensie spór bezprzedmiotowy, bo wkrótce przeprowadzimy procedurę według nowej ustawy i ten skład będzie inny 
– podkreślił w rozmowie z naszym portalem. 

Parlamentarzysta ma co prawda nadzieję, że być może prof. Gesrdorf powstrzyma się od pewnych zachowań, ale jednocześnie zaznacza, że na razie nic na to nie wskazuje. 

Pani profesor nie miała do tej pory wypowiedzi, która by wskazywała, że nastąpiła u niej jakaś refleksja. Zresztą chyba nie po to została wybrana, bo ja odczytuję ten wybór jako sposób, aby na ostatniej prostej, na odchodne możliwie wszystko zaostrzyć, zaognić i wywołać zamieszanie 
– powiedział w rozmowie z Niezalezna.pl Marcin Horała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Upały w USA. Są ofiary śmiertelne

Nowy Jork; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/BruceEmmerling

  

Niemal połowę Stanów Zjednoczonych ogarnęła w weekend fala upałów. Nawiedziła obszary od środkowej części kraju po Nowy Jork i inne stany wschodniego wybrzeża. Odnotowano już co najmniej sześć zgonów z powodu wysokich temperatur.

Jedną z ofiar jest były zawodnik nowojorskiego klubu futbolu amerykańskiego Giants, 32-letni Mitch Petrus. Zdobywca Super Bowl w roku 2012 zmarł na udar cieplny w stanie Arkansas. Cztery kolejne ofiary upałów pochodziły ze stanu Maryland, a jedna z Arizony.

Według meteorologów najdotkliwiej odczują skutki upałów mieszkańcy wschodniego wybrzeża. Temperatura ma osiągnąć w weekend ok. 38 st. Celsjusza, a odczuwalna, z uwzględnieniem czynnika wilgotności, przekroczy nawet 43–46 stopni.

W Nowym Jorku w sobotę ok. godz. 16 czasu miejscowego było ok. 36 stopni.

- Temperatury w naszym mieście mogą być najwyższe od wielu lat. Traktujmy to poważnie

 – ostrzegł burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio na Twitterze.

Dla osób, które w swych domach nie mają klimatyzacji, przygotowano w Nowym Jorku 500 specjalnych chłodzonych pomieszczeń. Mają być otwarte od 8 do 17. Dłużej niż zwykle czynne są baseny – od godz. 11 do 20, a plaże od 10 do 19.

Od piątku do niedzieli miejski departament ochrony środowiska uruchamia dla pieszych przenośne "fontanny" wody pitnej.

Ostrzeżenia przed niebezpiecznymi upałami i zalecenia, jak się przed nimi chronić, ogłosiły władze regionów poczynając od Środkowego Zachodu po większość stanów na wschodnie kraju. Zarządzenia w sprawie lokalnego stanu nadzwyczajnego wydali m.in. burmistrzowie Baltimore, Bostonu, Filadelfii i Waszyngtonu.

Wysokie temperatury nie oszczędzają nawet wysuniętych bardziej na północ regionów USA, w tym Nowej Anglii. W Bostonie ma być blisko 39 st. Celsjusza. W ciągu ostatnich 150 lat zdarzyło się to tylko 25 razy.

Jednocześnie w mediach pojawiają się apele o ostrożność i rozwagę. Przypomniano, że w tym roku zmarło już w USA 21 dzieci pozostawionych w rozgrzanych od upałów samochodach. Pojawiają się także apele, aby nie pozostawiać w nich zwierząt.

Jeden z chicagowskich szpitali przeprowadził eksperyment wykazujący, że temperatura w zamkniętym samochodzie wzrosła w ciągu pół godziny z 35 do ponad 51 stopni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl