Ruszają manewry Allied Spirit VIII z udziałem polskich żołnierzy

/ http://www.dgrsz.wp.mil.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/2018-01-22-rusza-cwiczenie-allied-spirit-viii/#

  

Ponad 1200 żołnierzy i kilkaset jednostek specjalistycznego SpW z jednostek podporządkowanych Dowództwu Generalnemu RSZ rozpoczyna na terenie Niemiec w Hohenfels międzynarodowe ćwiczenie pod kryptonimem „Allied Spirit VIII”.

Pierwszy etap ćwiczenia rozpoczął się już 13 stycznia br. i trwał kilka dni.  Było to przemieszczenie się transportem kolejowym i kolumnami kołowymi na odległość prawie 800 kilometrów do Niemiec. Zadanie wykonane zostało bardzo dobrze — wyjaśnia cytowany przez oficjalny portal DG RSZ oficer prasowy 12. Brygady Zmechanizowanej por. Bartłomiej Kulesza. W sumie 12. BZ do Hohenfels wysłała ponad 300 sztuk specjalistycznego sprzętu wojskowego: od pojazdów terenowych, przez samochody ciężarowe i Rosomaki, a kończąc na ciężkim sprzęcie inżynieryjnym.

Błękitna Brygada ze Szczecina podczas ćwiczenia „Allied Sprit VIII” dowodzi wielonarodową kwaterą Brygady. Sprawdzi m.in. swoją zdolność do planowania, kierowania i realizacji procesu zabezpieczenia logistycznego z uwzględnieniem podległych sił międzynarodowych. Wszyscy uczestnicy zdobywają doświadczenie w ramach wielonarodowego wysiłku. W sumie ponad 4000 tys. żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych, Polski, Wielkiej Brytanii, Kanady, Danii, Czech, Albanii, Włoch, Rumunii i Litwy wspólnie ćwiczy wzmacniając interoperacyjność wśród sojuszników w NATO i jego kluczowych partnerów — informuje DG RSZ.

Ćwiczenie „Allied Spirit VIII” to pierwsze z serii ćwiczeń międzynarodowych w jakich główną rolę pełnić będą jednostki 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. To również przygotowanie się do najważniejszego ćwiczenia jakim jest Anakonda-18, podczas którego 12. Dywizja będzie głównym ćwiczącym związkiem taktycznym — czytamy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: DG RSZ
Tagi

Wczytuję komentarze...

Przeżył wypadek, ale sąd wydał wyrok: ma umrzeć! Bliscy Francuza są przerażeni

/ Jan Środa/Gazeta Polska

  

Miał wypadek samochodowy, od 2008 r. jest podtrzymywany przy życiu, bliscy opiekują się mężczyzną. Ale stało się coś szokującego - na Vincenta Lamberta francuski sąd wydał wyrok: odłączenie od aparatury, wbrew woli rodziny. Powód?  Szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Walkę o życie brytyjskiego chłopca Alfiego Evansa obserwował cały świat. Urodził się 9 maja 2016 r., jednak już po pół roku okazało się, że cierpi na nieznaną chorobę należącą do grupy tzw. schorzeń neurodegeneracyjnych, powodującą stopniowy zanik kolejnych funkcji mózgu.

Po roku leczenia, mimo sprzeciwu rodziców chłopca, lekarze postanowili się poddać. Wystąpili do sądu o zgodę na zaprzestanie intensywnej terapii i podtrzymywania życia. Sąd przyznał im rację. Wyrok podtrzymały Najwyższy Sąd Wielkiej Brytanii oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka, do których odwoływali się rodzice Alfiego. [polecam:https://niezalezna.pl/225170-ostatnie-pozegnanie-alfiego-evansa-byly-oklaski-kwiaty-slowa-o-wojowniku-i-bohaterze]

W tej nierównej walce z chorobą, Alfiego i jego rodzinę wspierał cały świat. Sam papież Franciszek wyraził chęć pomocy i apelował o umożliwienie rodzicom poszukania nowych form leczenia. Niestety i te apele nie dotarły do serc bezdusznych urzędników. Alfie został odłączony od aparatury 23 kwietnia 2018 roku. Tego samego dnia otrzymał włoskie obywatelstwo, by umożliwić mu leczenie w papieskiej klinice pediatrycznej Bambino Gesu. Wyrok Sądu Apelacyjnego jednak przekreślił nadzieje rodziców na uratowanie ich jedynego dziecka.

Alfie miał nie przeżyć bez aparatury, a walczył 5 dni. Okrzyknięty bohaterem i małym wojownikiem zmarł 28 kwietnia pozostawiając w żałobie nie tylko rodziców, ale prawie cały świat.

Tymczasem teraz, z bezdusznością francuskiego dla odmiany sądu, walczą bliscy Vincenta Lamberta, który w 2008 roku miał wypadek samochodowy. Obrażenia, jakich doznał, były na tyle rozległe, że od tamtej pory utrzymywany jest przy życiu za pomocą szpitalnej aparatury.

Sąd - wbrew woli rodziny - postanowił jednak odłączyć mężczyznę, a cała procedura ma być zrealizowana już jutro. 

Jak informują francuskie media, Lambert ma zostać odłączony od aparatury, gdyż szpital Sewastopol Reims obawia się... przepełnienia.

Na stronie „Pozwól mu żyć” przyrodni brat Vincenta Lamberta, David Philippon, zapewnia, że rodzina nie zaprzestanie walki o Vincenta.

„Dla nas ta decyzja jest ciosem, ale spróbujemy ją zablokować. Vincent Lambert jest osobą niepełnosprawną. Pani Buzyn (Minister Zdrowia) i inni starają się, aby umarł z głodu i pragnienia"

- stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl