Jak ukradziono dobrą zmianę

  

Czy odwołanie Antoniego Macierewicza jest kontynuacją odejścia od postkomunizmu?

Mimo próśb o zaufanie, wielu wyborców zjednoczonej prawicy nie rozumie zmian w rządzie. Zwykle odwołuje się ministrów, którzy nie podołali wyzwaniom lub tych, którzy okazali rażące niekompetencje.

Przyjrzyjmy się zatem, co w minionych 26 miesiącach udało się przeprowadzić Antoniemu Macierewiczowi. Po pierwsze, szczyt NATO zakończony decyzją o obecności wysuniętej flanki sojuszniczych wojsk. Po drugie, ustanowienie trwałej obecności żołnierzy USA w Polsce (Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa). Po trzecie, powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej. Po czwarte, modernizacja Sił Zbrojnych, w tym nabycie pocisków manewrujących do F-16 JASSM-ER o zasięgu około 1000 km. Do tego armatohaubice KRAB, moździerz RAK i karabinek GROT. Po piąte, Strategiczny Przegląd Obronności i ustawowe zwiększenie wydatków na obronność do co najmniej 2,0 proc. PKB, docelowo 2,5 proc. w 2030 r. To już się wydarzyło, choć minister Antoni Macierewicz był dopiero w połowie kadencji. Nie podnoszę (moim zdaniem absolutnie uzasadnionych) zmian kadrowych, bo to one wywołały największą awanturę. Wymieniam obiektywne i także dla wrogów Antoniego Macierewicza czytelne dokonania. Jakie więc powody doprowadziły do odwołania szefa MON, skoro okazały się ważniejsze niż to, co wymieniłem? Dla większości wyborców Zjednoczonej Prawicy dobra zmiana jest rozumiana jako zakwestionowanie porządku III RP i odejście od postkomunizmu. Czy odwołanie Antoniego Macierewicza jest kontynuacją odejścia od postkomunizmu?

Redaktor Paweł Nowacki zwrócił mi uwagę na dwie znamienne sceny. Prezydent Andrzej Duda na gali TV Polsat (17.12.2017 r.) bije brawo bohaterowi książki „Resortowe dzieci”. I niespełna miesiąc później druga scena, gdy widzimy pana prezydenta, a za nim generała Kraszewskiego z tryumfującym uśmiechem podczas ceremonii powoływania nowego szefa MON. Prezes apeluje o zaufanie, ale wszystko jest jakieś tajemnicze i tłumaczone tak niekonkretnie, jakby obawiano się, że prawda wyborcom zaszkodzi. Jakby prezes nie miał zaufania do swoich zwolenników, że zrozumieją nawet bolesne kwestie.  
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl