- To właśnie mit Powstania Styczniowego, to wychowanie w kulcie tych, którzy oddali swoje życie, powstając przeciwko reżimowi, dało podwaliny do tego, że kolejne pokolenia stanęły do walki i Polska wybiła się na niepodległość 100 lat temu - mówił szef MON.

Jak dodał, było to ostatnie powstanie, w którym solidarnie wystąpiły przeciwko rosyjskiemu okupantowi wszystkie narody Rzeczypospolitej.

- Powstanie Styczniowe, to również powstanie, w którym przedstawiciele innych narodów stanęli ramię w ramię z nami, walcząc o naszą niepodległość 

- kontynuował Błaszczak, wskazując na liczny w nim udział Węgrów czy Włochów.

Szef MON zwrócił też uwagę na postawę kobiet, które "wspierały swoich mężów i synów idących na bój".

- To później wdowy wychowywały dzieci w kulcie Powstania Styczniowego. To panie, które nosiły się na czarno, które wykorzystywały biżuterię narodową, które w ten sposób potwierdzały polskość, determinację do wywalczenia niepodległości - mówił.

- To one wychowały te kolejne pokolenia, które stanęły do walki, która zakończyła się sukcesem w roku 1918 r. - dodał szef MON.