W spotkaniu z Kolumbijczykami Chorwat zdecydował się przetestować nowe ustawienie. Gra trójką obrońców była jednak bolesnym doświadczeniem - legioniści gubili krycie, zbyt łatwo pozwalając rywalom na konstruowanie ataków. W 36. minucie Atletico wykorzystało błąd Macieja Dąbrowskiego, który źle rozegrał piłkę, blok defensywny zareagował źle i Aldo Ramirez po raz pierwszy pokonał Radosława Cierzniaka. Sześć minut później sytuacja się powtórzyła - Wojskowi znów nie umieli zatrzymać gwiazdora Atletico, który oszukał zarówno Artura Jędrzejczyka, jak i Williama Remy'ego, posyłając piłkę do siatki. Kiedy Kolumbijczycy przyspieszali, wyraźnie widać było dzielącą obie drużyny różnicę, zwłaszcza tę w wyszkoleniu technicznym. 

Pomiędzy atakami Atletico i legioniści mieli jednak swoje okazje. Zwłaszcza pierwsze 20 minut w wykonaniu podopiecznych Jozaka nie było złe - sytuację sam na sam miał Jarosław Niezgoda, a bramkarza Nacional postraszył strzałem z rzutu wolnego Thibault Moulin. Legia starała się grać wysokim pressingiem, co jednak nie zawsze jej wychodziło. Warto jednak pamiętać, że mistrzowie Polski dopiero niedawno wznowili treningi. W składzie zabrakło Marko Vesovicia, który wiosną ma napędzać ataki Wojskowych, pauzowali Sebastian Szymański, Adam Hlousek i Eduardo da Silva.

- Za nami bardzo trudne treningi, kilku piłkarzy jest niedysponowanych i w ich miejsce musieli zagrać zmiennicy. Nie było to łatwe, bo graliśmy przeciwko jednej z najlepszych drużyn Ameryki Południowej. Z kilku rzeczy jestem zadowolony. Mieliśmy kilka szans na zdobycie bramki, w których powinniśmy strzelić przynajmniej jedną albo dwie. Stało się jednak inaczej. W pierwszej połowie byliśmy skoncentrowani na nowej taktyce i wyglądało to nieźle, ale popełniliśmy kilka błędów i sytuacja się odwróciła - ocenił mecz Jozak.

Legia przegrała w niedzielę z triumfatorem całego turnieju Florida Cup. Mistrzowie Polski zakończyli zmagania na przedostatnim, 7. miejscu. 
- Patrząc na to szerzej mogę być zadowolony z naszego obozu w USA. Przegraliśmy dwa mecze, ale są i pozytywy. Nowi zawodnicy dobrze wkomponowują się w zespół, a naszym celem jest bycie gotowym na ligowy mecz z Zagłębiem – podsumował Jozak.