Minister Gowin zapowiada: Konstytucja dla Nauki przewiduje wzrost wynagrodzeń

Jarosław Gowin / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Projekt nowej ustawy o uczelniach przewiduje wzrost wynagrodzeń pracowników akademickich – zapowiedział wicepremier Jarosław Gowin. Stawki, zamiast do wynagrodzenia minimalnego, będą się odnosić do przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw.

Zmieniamy wskaźniki, do których odnosić się będą wynagrodzenia pracowników akademickich. Zamiast do minimalnego wynagrodzenia – odnosimy je do przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. W ten sposób środowisko akademickie będzie beneficjentem wzrostu gospodarczego, który odbywa się w całej Polsce

– powiedział wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Szef resortu nauki podsumował zmiany, jakie od września 2017 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wprowadziło – w ramach konsultacji społecznych i międzyresortowych – do nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i uczelniach - tzw. Konstytucji dla Nauki.

Ustawa przewiduje pewien wzrost wynagrodzeń pracowników akademickich: najniższe wynagrodzenie profesorskie nie może być mniejsze niż 150 proc. przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a w przypadku adiunktów – nie może być mniejsze niż 110 proc. przeciętnego wynagrodzenia

– zapowiedział Jarosław Gowin. Wskazana wysokość wynagrodzenia nie obejmuje środków, które nauczyciele akademiccy uzyskują z grantów naukowych, recenzji oraz innych prac dodatkowych.

W styczniu br. przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 4739,5 zł. Tak więc według obecnych stawek wynagrodzenie profesora wyniosłoby ponad 7100 zł, a adiunkta ponad 5200 zł.

W poprzedniej, wrześniowej wersji projektu Ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce wynagrodzenia były uzależnione od innego wskaźnika, jakim jest wynagrodzenie minimalne (obecnie jest to 2100 zł). Zapisano tam, że wynagrodzenie profesora miało wynosić co najmniej 300 proc. minimalnego wynagrodzenia (6300 zł), profesora uczelni – 250 proc., adiunkta – 195 proc. (4095 zł), asystenta – 125 proc., a pracownika niebędącego nauczycielem akademickim – 100 proc.

Obecne rozporządzenie MNiSW dotyczące wynagrodzeń zakłada m.in., że profesor zwyczajny powinien zarabiać nie mniej niż 5390 zł, adiunkt ze stopniem doktora habilitowanego – nie mniej niż 4305 zł, a adiunkt ze stopniem doktora – co najmniej 3820 zł.

Jarosław Gowin skomentował, że wzrost wynagrodzeń nie jest jeszcze wystarczająco wysoki. Wyraził nadzieję, że posłowie podczas prac parlamentarnych nad ustawą przychylą się do dalszych podwyżek dla kadry naukowej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Najszybszy pociąg w kraju zepsuł się po zderzeniu z krową

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Wilczur/CC BY-SA 2.0

  

Najszybszy pociąg w Indiach, którego inauguracji dokonał w piątek premier kraju Narendra Modi, dzisiaj zepsuł się po zderzeniu z krową w stanie Uttar Pradeś.

Pociąg, zbudowany w ramach programu "Made in India" wracał do Delhi z Varanasi, ale kolizja z krową spowodowała nad ranem przerwę w zasilaniu i uszkodziła układ hamulcowy. Vande Bharat Express dojechał do stolicy z poważnym opóźnieniem, po co najmniej godzinnym postoju niedaleko Agry.

"Pociąg miał problemy techniczne i został zablokowany na trasie do Delhi" - powiedziała agencji AFP rzeczniczka Kolei Indyjskich Smita Vats Sharma. Jak dodała, pociąg dotarł bezpiecznie do stolicy przed pierwszą planowaną na niedzielę podróżą komercyjną.

Premier Modi i rządząca partia BJP w związku z samobójczym zamachem w Kaszmirze, gdzie w czwartek zginęło ponad 40 policjantów, odwołali zaplanowane na piątek wydarzenia polityczne związane z kampanią wyborczą, poza inauguracją pociągu.

Za nieodwołanie tego wydarzenia Modiego skrytykował przywódca opozycyjnej Partii Zwykłego Człowieka (AAP) Alka Lamba. Napisał na swoim profilu na Twitterze: "Gdyby premier miał choć trochę wstydu, inaugurowanie pociągu mogłoby się odbyć kilka dni później lub bez jego udziału". Na co rzecznik BJP Sambit Patra zareagował, stwierdzając, że "rozwój kraju musi postępować z szybkością jeszcze większą".

Problemy na drogach i kolejach z powodu kolizji z bydłem są w Indiach powszechne, zwłaszcza w Uttar Pradeś, gdzie miał miejsce sobotni wypadek na torach.

Najszybszy w kraju pociąg zbudowano w fabryce w Madrasie w ramach programu modernizacji starzejącego się transportu kolejowego, sięgającego jeszcze czasów brytyjskiej kolonizacji. Ekspres może osiągnąć prędkość 180 km na godzinę.

Według Kolei Indyjskich podróż na trasie 850 kilometrów między Delhi a Varanasi, świętym hinduskim miastem nad Gangesem, które przyciąga największą liczbę pielgrzymów w kraju, spadnie z 14 do niecałych 10 godzin.

Z transportu kolejowego korzystają w Indiach około 23 mln pasażerów dziennie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl