Kamil Stoch trzeci po dwóch seriach MŚ w lotach. "Jestem bardzo zadowolony ze swoich skoków"

Kamil Stoch / By Ailura, CC BY-SA 3.0 AT, CC BY-SA 3.0 at, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54849269

  

Kamil Stoch zajmuje trzecie miejsce po dwóch z czterech serii mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Prowadzi Norweg Daniel Andre Tande, a drugi jest Niemiec Richard Freitag. - Jestem bardzo zadowolony ze swoich skoków. Dzień super, mimo że ten ostatni skok był trochę spóźniony – ocenił Stoch. Dokończenie zawodów w sobotę.

Stoch traci do lidera 17,8 pkt, a Freitag wyprzedza go o 6,9 pkt. Dawid Kubacki zajmuje 10. miejsce, Stefan Hula 14., a Piotr Żyła 20.

Stoch ma w dorobku wiele trofeów, ale na podium MŚ w lotach jeszcze nigdy nie stał. W piątek do tego celu bardzo się przybliżył. Nad czwartym Austriakiem Stefanem Kraftem ma 19,5 pkt przewagi. W pierwszej serii dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi oddał najdłuższy tego dnia skok - 230 m. Zajmował po nim trzecie miejsce, tracąc do Tandego tylko dwa punkty.

W drugiej serii próby najlepszej dziewiątki zakłóciły warunki atmosferyczne. 180 m nie udało się osiągnąć Szwajcarowi Simonowi Ammannowi oraz Słoweńcom - Jernejowi Damjanowi i Anze Semenicowi. Natomiast szósty na półmetku piątkowej części zawodów Japończyk Noriaki Kasai uzyskał tylko 123,5 m.

Sędziowie zaczęli wydłużać rozbieg. Przezwyciężyć wiejący w plecy wiatr udało się dopiero Kraftowi, który uzyskał 208,5 m. Przed skokiem Stocha belkę jednak obniżono o dwa stopnie, a kamera pokazała wyraźnie zirytowanego trenera Stefana Horngachera. Decyzja sędziów prawdopodobnie była jednak słuszna, bo Stoch poszybował 219 m, aż o 20 dalej niż poprzedzający go broniący tytułu Słoweniec Peter Prevc.

Freitag skakał tak jak Stoch z 18. belki i uzyskał 225 m. Tande był natomiast bezkonkurencyjny. Z obniżonego na życzenie jego trenera rozbiegu do 16. belki skoczył na odległość 227 m.

- Jestem bardzo zadowolony ze swoich skoków. Dzień super, mimo że ten ostatni skok był trochę spóźniony 

– ocenił podwójny mistrz olimpijski z Soczi, Kamil Stoch.

- Padał cały czas śnieg i to bardzo gęsty, mokry, który przytrzymuje narty. Ja jeszcze wylądowałem z tej strony, gdzie było mało albo w ogóle oddanych skoków. Tam było bardzo miękko i mnie przytrzymało, ale kolano nie zabolało. "Ciepło" się jednak zrobiło. I tak jestem zadowolony, że tak się skończyło

 - przyznał Stoch.

Mistrz świata z 2013 roku uważa, że przewaga Tandego wynosząca prawie 20 metrów, jest duża, ale można ją zniwelować.

- Oczywiście jest to do odrobienia, ale ja nie myślę o tym. Chcę się skupić na swoich dobrych skokach i dalekich lotach. Nigdy nie zerkam na wyniki. Teraz też nie. Podchodzę do tych zawodów dokładnie tak samo jak do wszystkich innych

 – podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl