Nowy atak fake newsem na Misiewicza. Będzie zawiadomienie do prokuratury

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Bartłomiej Misiewicz atakujący nowe kierownictwo MON – taka narracja zaczęła wczoraj krążyć w internecie. Szybko okazało się, że cała sprawa jest wynikiem fake newsa. Sam Misiewicz zapowiada stanowcze kroki w tej sprawie.

Cała sprawa dotyczy rzekomego wpisu na twitterowym koncie Misiewicza. Z krążącego w internecie screena wynikało, że Bartłomiej Misiewicz ostro krytykuje nowe kierownictwo MON, a przede wszystkim ministra Błaszczaka. Jako źródło cytatu wskazywano blog Andrzeja Celińskiego na portalu polityka.pl. Rzekomy wpis Misiewicza zaczął żyć własnym życiem i był cytowany przez większość mediów - oczywiście bez sprawdzenia źródła.

Na reakcję Misiewicza nie trzeba było długo czekać. Stanowczo zdementował on całą informację i ujawnił, że jest to kolejny fake news wymierzony przeciwko niemu oraz mający służyć do ataku na Antoniego Macierewicza oraz Mariusza Błaszczaka. Misiewicz zapowiedział już złożenie zawiadomienia do prokuratury.
 


 
Internauci szybko przyznali rację Misiewiczowi, podkreślając, że w tym przypadku nie ma najmniejszych wątpliwości, że chodzi o fake newsa. Wskazywano nawet na liczbę opublikowanych postów na screenie i na twitterowym koncie Misiewicza.

 Wpis z bloga Andrzeja Celińskiego, od którego zaczęło się całe zamieszanie również szybko został usunięty.

Sam Celiński na swoim blogu zamieścił wyjaśnienie o następującej treści:

Na blogowisku (mam nadzieję, że określenie „blogowisko” przyjazne jest uszom i oczom Czytelników, taka była moja intencja) POLITYKI – na moim poletku „Emerytowany demokrata” – ukazał się tekst-fałszywka sugerujący jakieś dziwne relacje między dopiero co zdymisjonowanym i dopiero co powołanym ministrami obrony narodowej.
 
Treść może nawet nie za daleko odległa od moich niepublicznych myśli, autor zawarł w nim bowiem wiedzę prasową, ale nie mój, nie w moim stylu, no i dotykający byłego ministra, o którym, jako o przyjacielu lat szczenięcych, a potem jakoś ekstremalnie daleko odległym, po prostu z zasady nie piszę, nie wypowiadam się, znajomością nie epatuję. Czasem coś mi się uleje, ale bardzo oszczędnie, nazwiska unikam.
 
18 stycznia o 12.05 ten wpis miał 1,6 tys. udostępnień. Dobry Boże! Chciałbym, aby jakikolwiek mój tekst tyle miał.
 
Komu się chce?
 
Przecież to włam. Podlega ściganiu. Tak mi się przynajmniej zdaje. Z pewnością nieuczciwość. Może jakiś islamista przebrzydły, co chyłkiem przeniknął granicę? Może Moskal, który chce poróżnić wybitnych Polaków? Może głupek po prostu, który nie zauważył, że nie wystarczy włamać się do POLITYKI. Każdy, a jest tego kilka setek, mój wpis dla POLITYKI natychmiast po zamieszczeniu mutuję na swoim FB. A tego tam nie było i nie ma.
 
Swoją drogą, komu zależy? Tyle wysiłku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter, polityka.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Holendrzy już wybrali posłów do PE

  

Według sondażu exit poll holenderska Partia Pracy zdobyła najwięcej głosów w wyborach europejskich. Konserwatywna Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Rutte znalazła się na drugim miejscu.

Reuters podkreśla, że wygrana Partii Pracy w dzisiejszym głosowaniu to „zaskakujący rezultat”, który podbudowuje wiceszefa Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, wiodącego kandydata tej siły politycznej.

Agencja odnotowuje, że Rutte bez trudu uporał się z wyzwaniem ze strony antyunijnego i populistycznego Forum Demokratycznego (FvD) Thierry'ego Baudeta. W marcu br. w wyborach prowincjonalnych partia Baudeta wyprzedziła rządzącą VVD.

Z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos wynika, że Partia Pracy zdobyła 5 z 26 mandatów w PE przypadających Holandii, VVD - 4, Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) - 4, FvD - 3, a antyislamska Partia na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa - 1.

Wyniki oficjalne zostaną podane dopiero w niedzielę, po zakończeniu wyborów we wszystkich państwach Unii Europejskiej.

W 17-milionowej Holandii uprawnionych do głosowania jest 13 mln ludzi. W wyborach do PE w 2014 r. frekwencja wynosiła ok. 37 proc.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl