Balcerowicz zobaczył „Gazetę Polską Codziennie” i się wściekł. Ta riposta go ostudzi

Leszek Balcerowicz / fot. Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

  

Leszka Balcerowicza tak rozsierdził widok m.in. „Gazety Polskiej Codziennie” w saloniku LOT-u, że aż musiał dać upust swojemu zdenerwowaniu na Twitterze. Jego wpis skomentował w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz. Słowa redaktora naczelnego „GP” powinny dać Balcerowiczowi do myślenia.

Oto jak wygląda wybór czasopism w business lounge LOT-u. Prezesem LOT-u jest Rafał Milczarski od stycznia 2016. Ciekawe w jaki sposób LOT zbadał preferencje podróżników. Czy z LOT-u zrobił się PiS-LOT? 

– napisał oburzony Balcerowicz. Do swojego tweeta dołączył zdjęcie, na którym widać „Gazetę Polską Codziennie”, „Nasz Dziennik” i „Puls Biznesu”. 

Tomasz Sakiewicz, komentując wpis Balcerowicza w rozmowie z naszym portalem, zwrócił Balcerowiczowi uwagę na pewien fakt.

Leszek Balcerowicz ma ogromne problemy z percepcją rzeczywistości, ponieważ „Gazeta Polska Codziennie” jest w LOT od ponad roku i była rozdawana z wieloma innymi gazetami, w tym z „Gazetą Wyborczą”. Jakoś mu to do tej pory nie przeszkadzało, więc rozumiem, że po ponad roku obudził się i uważa, że ludzie z prawicowymi poglądami nie maja prawa czytać swoich gazet 
– podkreślił redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”. 

I przypomniał byłemu pracownikowi Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR, jak wyglądała kondycja PLL LOT, kiedy rządziła Platforma Obywatelska. 

Jeżeli Leszek Balcerowicz chce nas skojarzyć z obecną sytuacja LOT-u, to doskonale, bo kiedy rządziła jego ulubiona partia, czyli Platforma Obywatelska, LOT był bliski bankructwa, a dzisiaj jest jedną z najbardziej dochodowych spółek 
– powiedział Tomasz Sakiewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Incydent na wielkiej fecie w Toronto. Padły strzały

/ pixabay.com/CC0/JasonPinaster

  

Ponad milion osób wyległo w poniedziałek na ulice Toronto, by wziąć udział w paradzie na cześć koszykarzy Toronto Raptors, którzy w czwartek po raz pierwszy w historii zdobyli mistrzostwo ligi NBA. W trakcie świętowania doszło do incydentu.

Podczas zwieńczenia parady niedaleko placu przed ratuszem w Toronto padły strzały, powodując panikę wśród części zgromadzonych wokół ludzi. Policja poinformowała na Twitterze o dwóch osobach rannych i zatrzymaniu dwóch podejrzanych oraz zarekwirowaniu dwóch sztuk broni palnej.

W imprezie wziąć udział mogło nawet dwa miliony ludzi, jak wcześniej szacowała korporacja Maple Leaf Sports and Entertainment, właściciel Toronto Raptors i organizator celebracji.

Toronto z mistrzostwa w najważniejszych północnoamerykańskich ligach cieszy się po raz pierwszy od 1993 roku, kiedy drugi raz z rzędu triumfowali miejscowi baseballiści Blue Jays.

Parada rozpoczęła się ok. 10 rano czasu miejscowego. Kawalkada złożona z pięciu autobusów z otwartym dachem, z zawodnikami, ich rodzinami oraz trenerami Raptors na pokładzie, wyruszyła z Exhibition Place, czyli terenów Expo w zachodniej części miasta i ok. 15.30, z niemal trzygodzinnym opóźnieniem, dotarła do placu Nathan Phillips Square przed torontońskim ratuszem, który był wypełniony do granic możliwości już w południe.

Postęp kawalkady spowalniały tysiące fanów drużyny, którzy co chwila blokowali trasę przejazdu, by zobaczyć swoich idoli. Kibice gromadzili się wzdłuż trasy przejazdu autobusów już od ok. 6 rano, a najwierniejsi fani koczowali na placu przed ratuszem od niedzieli. Parada niemal całkowicie sparaliżowała ruch w centrum miasta, zamknięto też trzy stacje metra.

Ogromne emocje wywoływał autobus z gwiazdą turnieju i zdobywcą tytułu najbardziej wartościowego koszykarza finałów (MVP) Kawhi Leonardem oraz z rapperem-celebrytą Drake'em, globalnym ambasadorem drużyny. Leonard nie zdecydował jeszcze, czy na kolejny sezon zostanie w zespole Raports. Tłum na trasie przejazdu skandował: "Zostań! Zostań!".

W ramach świętowania na placu odśpiewano hymn narodowy, a nad miastem przeleciał zespół akrobacyjny Kanadyjskich Sił Powietrznych "Snowbirds". Na scenie pod ratuszem pojawił się m.in. premier Kanady Justin Trudeau, premier prowincji Ontario Doug Ford i burmistrz Toronto John Tory. Ten ostatni ogłosił nadanie nazwy "Raptors Way" jednej z ulic w Toronto i przekazał drużynie symboliczne klucze do bram miasta.

Toronto Raptors z lokalnej drużyny stali się praktycznie drużyną narodową. W trakcie rozgrywek powstało około 50 stref kibica, tzw. Parków Jurajskich, w całym kraju.

Raptors w NBA występują od 1995 roku, a do rozgrywki o mistrzowskie pierścienie udało im się dotrzeć po raz pierwszy. W szóstym spotkaniu finału pokonali na wyjeździe Golden State Warriors 114:110 i wygrali rywalizację play off 4-2.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl