Prace poszukiwawcze w Płocku będą z całą pewnością kontynuowane. W naszym harmonogramie działania te mamy wpisane w drugim kwartale tego roku. 

– powiedział PAP wiceprezes IPN dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, który kieruje ogólnopolskimi poszukiwaniami miejsc spoczynku ofiar komunistycznego terroru. Jak wyjaśnił, wznowione prace poszukiwawcze będą obejmowały obszar w sąsiedztwie niewielkiego budynku przyległego do dziedzińca dawnego płockiego aresztu NKWD i UB, gdzie w grudniu 2015 r., w trakcie pierwszego etapu prac poszukiwawczych IPN odkryto m.in. niepełny szkielet, czaszkę i szereg pojedynczych kości, a także artefakty, w tym łyżkę, fragment butów oraz metalowy, wojskowy guzik z wizerunkiem orła w koronie. W sprawie tej śledztwo wszczęła oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Łodzi.
Wstępnie ustalono, że znalezione wówczas na terenie aresztu NKWD i UB szczątki ludzkie to w trzech przypadkach osoby pogrzebane w latach 40. lub 50. XX wieku. Odkrycia dokonano w miejscu, gdzie w okresie PRL znajdował się wybieg dla milicyjnych psów, w sąsiedztwie dawnych garaży, które w latach 80. XX wieku należały do płockiej Komendy Wojewódzkiej MO. W innym wykopie, już na dziedzińcu byłego aresztu, znaleziono pociski i łuski z broni automatycznej.
O podjęciu prac poszukiwawczych przez IPN zdecydowano m.in. na podstawie fotografii lotniczych Płocka z 1950 r., które w części obejmującej dziedziniec dawnego aresztu NKWD i UB ukazują niezidentyfikowane dotąd wykopy ziemne. Szczegółowe badania mają ustalić m.in. co stało się z ciałami osób, które w latach 40. i 50. XX wieku zostały zabite w pobliskim budynku aresztu bądź zmarły tam po brutalnym śledztwie. Według wcześniejszych ustaleń, chodzi o szczątki co najmniej 10 byłych więźniów.

Kiedy w marcu 2015 r. IPN rozpoczął badania, w piwnicach głównego budynku byłego aresztu znaleziono dawne cele z prowadzącymi do nich drewnianymi drzwiami z wizjerami oraz inne, zamurowane bądź zasypane gruzem pomieszczenia. Po ich oczyszczeniu na ścianach odnaleziono kilkadziesiąt rysunków i napisów pozostawionych przez więźniów. Wśród inskrypcji odczytano m.in. daty, w tym z 1941 r. oraz z lat 1945-46, a także pełne nazwiska i nazwy miejscowości, jak np. „Zanecka” czy „Eugeniusz Nowak Kanigowo”. Odkryto też wyryte w tynku litery: „AK”, rysunek krzyża oraz inicjały „ZB”.
Drugi etap prac archeologicznych przeprowadzono w listopadzie 2016 r. – tym razem w miejscu rozebranych wcześniej garaży płockiej MO. W kilku wykopach natrafiono wówczas na pochówki średniowieczne z nieznanego wcześniej cmentarzyska miejskiego.