Franciszek Pieczka kończy dziś 90 lat

/ YouTube

  

Ja już nic nie muszę, ale jeszcze wiele mogę. Zdaję sobie sprawę, że w moim wieku każdy przeżyty dzień jest wielką wygraną - mówi Franciszek Pieczka. Aktor kończy dziś 90 lat.

Franciszek Pieczka ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie. Pierwsze kroki jako aktor stawiał na scenach teatrów, m.in. Dolnośląskiego w Jeleniej Górze i Ludowego w Nowej Hucie. Na dużym ekranie zadebiutował w 1954 roku, epizodyczną rólką w "Pokoleniu" Wajdy.

Byłem tam właściwie statystą, graliśmy z Wiesławem Gołasem dwóch Niemców z patrolu. Naszym głównym zadaniem było sikać pod latarnię. Stojąc z karabinami uskutecznialiśmy tę swoją fizjologię

 - wspomina aktor w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Po "Pokoleniu" wystąpił m.in. w "Matce Joannie od Aniołów" Kawalerowicza (1960) oraz "Rękopisie znalezionym w Saragossie" (1964) Wojciecha Jerzego Hasa. Przełomową rolą w jego karierze był Gustlik Jeleń w serialu "Czterej pancerni i pies". Członkiem dzielnej załogi czołgu "Rudy" był - obok m.in. Janusza Gajosa, Włodzimierza Pressa i Romana Wilhelmiego - w latach 1966-1970. Kreacja przyniosła mu ogromną popularność; to dzięki niej zaskarbił sobie wielką sympatię polskich widzów na całe dziesięciolecia. 

Pieczka w filmach grywał także księży ("Dziura w Ziemi" Andrzeja Kondratiuka, "Przypadek Pekosińskiego" Grzegorza Królikiewicza), rabina ("Cud w Krakowie", reż. Diana Groo) oraz mędrców - choćby mistrza mów pogrzebowych w "Requiem" Witolda Leszczyńskiego czy karczmarza Taga w "Austerii" Jerzego Kawalerowicza (1982).

W 1990 roku pierwszy raz zagrał u Jana Jakuba Kolskiego, w "Pogrzebie Kartofla". Z reżyserem aktor współpracował potem jeszcze kilka razy - przy "Jańcio Wodniku" (1993), "Cudownym miejscu" (1994), "Grającym z talerza" (1995), "Historii kina w Popielawach" (1998), "Jasminum" (2006) i najnowszym filmie "Serce, Serduszko" (2014). 

Już w najbliższy piątek Franciszka Pieczkę zobaczymy w filmie Roberta Wichrowskiego pt. "Syn królowej śniegu":

Kiedy podczas premiery filmu widownia zaśpiewała mu (nieopatrznie) „Sto lat”, aktor zażartował: „Dziękuję za te brawa. Uświadomiły mi, że skończyłem 90 lat. To jest przykre, a jednocześnie radosne, że całe dziesięciolecie jeszcze przede mną”. 

- pisze Anna Krajkowska, dziennikarka "Codziennej".

NIE PRZEGAP: Więcej na ten temat w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl PAP, Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

To brzmi jak groźba. Senatorowie KO zapewniają, że „krzywdy zostaną osądzone i naprawione”

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Krzywdzące wyroki i postępowania komornicze w stosunku do zwykłych obywateli, na politykach Platformy nie robią większego wrażenia. Tysiące poszkodowanych, tysiące złamanych życiorysów i karier nie znaczy zdaniem senatorów Koalicji Obywatelskiej więcej niż rzekome represje w stosunku do reprezentantów "nadzwyczajnej kasty". Taki wniosek można wysnuć z działań grupy senatorów KO, która postanowiła bronić sędziów przeciwko rzekomym represjom. - Jako Senatorowie RP zapewniamy: nadejdzie czas, gdy krzywdy zostaną naprawione, a zachowania niegodne i niezgodne z prawem – osądzone - głosi projekt uchwały.

W projekcie, którym w czwartek rano mają zająć się senackie komisje: Ustawodawcza i Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, senatorowie podkreślili, że wymiar sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej "jest przedmiotem niewyobrażalnej w skutkach dewastacji".

"W okresie zaledwie czterech lat zniszczony został autorytet Trybunału Konstytucyjnego. Zmiany dokonane w odniesieniu do Krajowej Rady Sądownictwa w znacznym stopniu uzależniły ten organ od władzy wykonawczej. Lekceważone są opinie i orzeczenia europejskich instytucji, w tym Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Komisji Weneckiej. Jawnie dyskredytowane są wyroki Sądu Najwyższego. Niezawisłość sędziowska jest podważana, a sami sędziowie stali się obiektem rozmaitych agresywnych działań ze strony władzy. Instytucje państwowe, finansowane ze środków publicznych, prowadzą akcje dezawuowania sądów, a w wielu wypadkach konkretnych sędziów"

- czytamy w projekcie.

Oceniono w nim, że w wyniku tych działań Polska przestaje być uważana na arenie międzynarodowej za demokratyczne państwo prawa.

[polecam:https://niezalezna.pl/305621-najpierw-nadzwyczajna-kasta-a-teraz-wyrokow-sadowych-i-boskich-sie-nie-komentuje]

W projekcie przypomniano art. 173 konstytucji, który mówi, że "Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz”, oraz art. 178 mówiący, że "sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom".

Szkopuł w tym, że niektórzy sędziowie nie chcą orzekać stosując się właśnie do ustaw o których mowa w art. 178 konstytucji. To jednak senatorom KO chyba umknęło, w obliczu rzekomych "represji" wobec przedstawicieli "nadzwyczajnej kasty".

"Senat Rzeczypospolitej Polskiej domaga się: po pierwsze - zaprzestania represji wobec sędziów, poszanowania niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów; po drugie - zaprzestania politycznych ingerencji w instytucje sądownicze; po trzecie: zapewnienia sędziom bezpieczeństwa w pracy"

- zapisano w projekcie.

W projekcie Senat domaga się "uznania praw samorządu sędziowskiego do właściwego reprezentowania własnej grupy zawodowej", "wdrożenia rozstrzygnięć instytucji europejskich, w tym przede wszystkim Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, bez zbędnej zwłoki i fałszywych sugestii, iż są podejmowane na szkodę Rzeczypospolitej". Żąda ponadto "podjęcia pilnych działań celem realizacji uchwały trzech izb Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r".

[polecam:https://niezalezna.pl/307530-dziedziczak-niektore-srodowiska-sedziowskie-chca-byc-zamknieta-kasta]

Senatorowie wyrazili uznanie m.in. dla takich sędziów jak Paweł Juszczyszyn, który rozpatrując apelację w sprawie cywilnej pomiędzy obywatelem, a funduszem inwestycyjnym postanowił zakwestionować legalność powołania sędziego w pierwszej instancji.

- Senat wyraża uznanie dla tych wszystkich sędziów, a także reprezentantów innych zawodów prawniczych, którzy odważnie, mimo gróźb i represji, przeciwstawiają się dewastacji wymiaru sprawiedliwości i często ponoszą z tego powodu dotkliwe konsekwencje"

- podkreślono w projekcie.

"Jako Senatorowie RP zapewniamy: nadejdzie czas, gdy krzywdy zostaną naprawione, a zachowania niegodne i niezgodne z prawem – osądzone" - głosi projekt uchwały.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts