13 lat temu włamał się do sklepu. Policjanci ustalili sprawcę

/ policja.pl

  

Policjanci z Koźminka w powiecie kaliskim ustalili sprawcę włamania do sklepu sprzed 13 lat. Mężczyzna ukradł wówczas towary o łącznej wartości ponad 20 tys. zł.

Sprawcę przestępstwa z 2005 roku udało się ustalić dzięki automatycznemu systemowi identyfikacji daktyloskopijnej (AFIS) i zabezpieczonym wówczas na miejscu śladom daktyloskopijnym – poinformowała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Mężczyzna włamał się do sklepu w Koźminku w marcu 2005 roku. Sprawca, po odkręceniu kraty zabezpieczającej drzwi wejściowe, a następnie wyłamaniu w nich zamków wszedł do sklepu spożywczo-przemysłowego, skąd skradł różnego rodzaju artykuły o wartości ponad 20 tys. złotych.

Podczas oględzin na miejscu zdarzenia policjanci zabezpieczyli odciski linii papilarnych. Ślady wprowadzono do systemu identyfikacji daktyloskopijnej. Jednak osoba o takich liniach papilarnych nie była zarejestrowana w systemie – wyjaśniła rzecznik.

Ostatecznie sprawa została umorzona z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa, ale jak podkreśliła Anna Jaworska-Wojnicz, umorzenie nie oznacza definitywnego zakończenia sprawy „a jedynie to, że na danym etapie postępowania wyczerpały się możliwości wykrycia sprawcy”.

Na początku stycznia 2018 roku policjanci z Koźminka zostali poinformowani, że wprowadzone 13 lat temu do bazy danych linie papilarne odpowiadają odciskom palców 40-letniego mieszkańca gminy Koźminek, który został zatrzymany w związku z innym włamaniem, którego był sprawcą.

Wtedy ponownie do systemu trafiły jego linie papilarne i wyszło na jaw, że odwzorowania linii papilarnych odpowiadają zabezpieczonym śladom w 2005 roku – poinformowała rzecznik kaliskiej policji.

Podejrzany usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi mu do 10 lat więzienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Masowy grób z czasów ludobójstwa

zdjęcie ilustracyjne / Zezya CC0

  

Szczątki nawet 30 tys. ofiar ludobójstwa w Rwandzie mogą znajdować się w zbiorniku wodnym w dystrykcie Kayonza na wschodzie kraju - poinformowały władze, na które w niedzielę powołuje się agencja AP. Rozpoczęły się przygotowania do ekshumacji ciał.

Jak podaje AP, ze zbiornika już wcześniej wydobyto 50 zwłok. Według lokalnych mediów plotki o tym, że w czasie ludobójstwa do stawu masowo wrzucano ciała ofiar, krążyły od dawna.

Władze starają się teraz osuszyć zbiornik, by móc rozpocząć ekshumacje. Jeśli szacunki co do liczby ofiar się potwierdzą, będzie to najbardziej znaczące znalezisko tego typu od wielu lat. Miejsca pogrzebania wielu z ponad 800 tys. ofiar masakry z 1994 roku są do dziś nieznane.

We wtorek przypada 26. rocznica ludobójstwa ludu Tutsi przeprowadzonego przez bojówki Hutu. Z powodu epidemii koronawirusa uroczystości upamiętniające zbrodnię odbędą się bez publiczności.

Jak ocenił w rozmowie z AP Naphtal Ahishakiye, szef organizacji Ibuka skupiającej ocalonych z ludobójstwa, epidemia utrudni też ekshumacje ciał ofiar.

- Mimo to zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić umarłym porządny pochówek

- powiedział Ahishakiye.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts