Minister Kempa udaje się do Jordanii. Odwiedzi obozy dla uchodźców

/ premier.gov.pl

  

Minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa udaje się jutro z czterodniową wizytą do Jordanii, w ramach której odwiedzi m.in. obozy dla uchodźców Zaatari i Azraq. Wizyta - jak poinformowała Beata Kempa - ma na celu rozpoznanie zakresu potrzeb w regionie.

Poza wizytą w obozach minister ds. pomocy humanitarnej spotka się także z ambasadorem UE w Jordanii Andrea Fontaną, dyrektorem biura UNICEF w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej Geertem Cappelaerem, reprezentującym UNICEF w Jordanii Robertem Jenkinsem oraz ministrem ds. planowania i współpracy międzynarodowej Jordanii Imadem Fakhourym.

Beata Kempa w rozmowie z PAP podkreśliła, że jej wizyta w obozach dla uchodźców związana jest z rozpoznaniem zakresu potrzeb w regionie, od którego będzie zależała ewentualna dalsza pomoc humanitarna polskiego rządu w Jordanii.

Minister podkreśliła, że polski rząd angażuje się w pomoc w regionie m.in. poprzez przekazanie ok. 2 mln zł na program realizowany przez UNICEF, w wyniku którego zakupiona zostanie odzież dla dzieci.

Teraz w Jordanii jest taki okres, kiedy znacznie spadają temperatury i trzeba tym ludziom pomóc przez dostarczenie odzieży czy koców. Wiemy, że jest też bardzo dużo innych potrzeb i będziemy na ten temat rozmawiać m.in. z ministrem Fakhourym, przedstawicielami organizacji pomocy czy ambasadorem UE w Jordanii – powiedziała.

Beata Kempa podkreśliła, że istotne jest również rozpoznanie w zakresie ewentualnej pomocy medycznej, dlatego w polskiej delegacji znajdą się również lekarze, którzy pomogą w zabezpieczeniu medycznym obozów oraz we wskazaniu ewentualnych możliwości pomocy polskiego rządu w tym zakresie.

Mam nadzieję na dobre rozmowy i na to, że to rozpoznanie będzie dla nas pomocne przy planowaniu pomocy humanitarnej w tym bardzo ważnym regionie po to, żeby odciążyć Jordańczyków, i, co najważniejsze, żeby ci ludzie nie musieli podejmować decyzji o wyemigrowaniu do krajów południa Europy – zaznaczyła.

Minister ds. pomocy humanitarnej podkreśliła, że rząd w przyszłości zamierza współpracować nie tylko z UNICEF-em, ale także z innymi organizacjami pomagającymi na miejscu, w tym m.in. z Pomocą Kościołowi w Potrzebie i Caritasem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bank podejrzany o pranie pieniędzy

zdjęcie ilustracyjne / Philippedelavie CC0

  

Estoński Urząd Nadzoru Finansowego nakazał dziś zamknięcie estońskiego oddziału duńskiego banku Danske Bank. Estoński oddział, podejrzewany o przetransferowanie ok. 200 mld euro nielegalnych aktywów, ma być zamknięty w ciągu ośmiu miesięcy.

Zdaniem szefa estońskiego Urzędu Nadzoru Finansowego (Finantsinspektsioon) Kilvara Kesslera ”wieloletnie nadużycia Danske Banku i spowodowanie utraty wiarygodności branży finansowej Estonii wymagają jednoznacznego potępienia”.

Skandal związany z praniem pieniędzy, o które podejrzewany jest estoński oddział Danske Banku, został ujawniony na szeroką skalę w 2018 roku, kiedy to w związku ze śledztwem aresztowano dziesięciu pracowników banku. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczyły lat 2007-2015 i transferu nielegalnych funduszy, w szczególności z Federacji Rosyjskiej oraz niektórych byłych republik radzieckich.

Istotne problemy dotyczyły działalności biznesowej klientów banku niebędących rezydentami Estonii. Bank zakończył prowadzenie usług dla tej grupy odbiorców dopiero w 2015 roku, mimo że pierwsze sygnały związane z podejrzeniem prania pieniędzy pojawiły się już kilka lat wcześniej.

Jak poinformowały dziś estońskie służby nadzoru w ciągu 20 dni bank ma przedstawić urzędnikom plan działania związany z zamknięciem oddziału na terenie kraju.

Finantsinspektsioon ma monitorować proces zakończenia działalności oddziału, aby zabezpieczyć interesy klientów oraz wiarygodność sektora finansowego. Zaznaczono, że jeśli bank nie zakończy działalności w terminie, za każdy dzień zwłoki będzie musiał zapłacić 100 tys. euro grzywny.

Na koniec 2018 roku klientami Danske Banku w Estonii było ok. 14,7 tys. deponentów, na których rachunkach zapisane było ok. 96 mln euro (ok. 90 proc. należało do estońskich rezydentów) i ok. 12,3 tys. pożyczkobiorców.

Liczne dochodzenia związane z podejrzeniem prania brudnych pieniędzy przez Danske Bank operujący na terenie Estonii prowadzone są nie tylko w Estonii i Danii, ale także w kilku innych krajach oraz ramach europejskiego nadzoru bankowego.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl