O postawieniu zarzutów 15- i 16-latkowi z Gdyni poinformował oficer prasowy gdyńskiej policji Krzysztof Kuśmierczyk. Jak wyjaśnił, jeden z nastolatków usłyszał też dodatkowo zarzut posiadania narkotyków.

- W trakcie przeszukania mieszkania chłopaka policja znalazła marihuanę – wyjaśnił Kuśmierczyk w  rozmowie z Państwową Agencją Prasową.

Do zatrzymania młodych ludzi doszło wczoraj wieczorem. Dokonali go funkcjonariusze z wydziału kryminalnego gdyńskiej komendy wchodzący w skład specjalnej grupy powołanej do wykrycia sprawców rozbojów, do których dochodziło w mieście.

Kuśmierczyk wyjaśnił, że pierwszy z serii napadów, o które podejrzani są zatrzymani, miał miejsce w listopadzie, a do dalszych dochodziło w kolejnych tygodniach. Wszystkie miały miejsce w porze wieczorowo-nocnej. Siedmiu rozbojów dokonano w centrum miasta – w okolicach Wzgórza Św. Maksymiliana oraz w Śródmieściu. Jeden miał miejsce na terenie dzielnicy Oksywie.

W niektórych przypadkach sprawcy wyrywali przechodzącym kobietom torebki. W innych - przewracali ofiary na ziemię, po czym zabierali torebki i uciekali. Jedna z kobiet nie chciała oddać swojej własności: została pobita.

Kuśmierczyk odmówił informacji dotyczącej faktu, czy nastolatkowie przyznali się do winy. Poinformował, że sprawa została skierowana do sądu rodzinnego. Dodał, że gdyby sprawcy byli dorośli, groziłoby im do ośmiu lat więzienia.