Rzecznik prezydenta Dudy w TVN24 - mówił m.in. o dymisji szefa MON. "Żadnej wojny nie było"

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Rekonstrukcja rządu, a przede wszystkim dymisja szefa MON Antoniego Macierewicza i ministra środowiska Jana Szyszko, wywołała ogromne emocje. Dzisiaj decyzję skomentował Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy. " Takie jest życie polityczne, że przy rekonstrukcjach ktoś odchodzi, ktoś przychodzi" - stwierdził na antenie TVN24.

Prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego powołał wczoraj nowych członków Rady Ministrów, m.in. nowych szefów: MON, MSWiA, resortów środowiska i zdrowia. Ze stanowiska szefa MON odwołany został Antoni Macierewicz, a na nowego ministra obrony narodowej powołano Mariusza Błaszczaka. Szefem MSWiA został Joachim Brudziński.

Oczywiście, ta decyzja wywołała lawinę komentarzy. Zarówno wśród polityków, jak i komentatorów politycznych.

- Na pewno w przypadku obsady stanowiska szefa MON zdanie prezydenta było czymś ważnym. Nie było tajemnicy w tym, że występowały pewne różnice zdań między nim a Antonim Macierewiczem - powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, komentując dymisję dotychczasowego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sasin potwierdził, że zdanie prezydenta w dymisji ministra Macierewicza było "ważne"

Dzisiaj gościem Bogdana Rymanowskiego w "Jeden na jeden" na antenie TVN24 był Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta.

Stwierdził m.in. "to nie jest kategoria żeby opisywać to co się wydarzyło czy politykę, że jakaś euforia czy nie".

- Prezydent podziękował ministrom którzy odchodzili i życzył wszystkiego najlepszego czy ciężkiej, dobrej pracy tym ministrom którzy ich zastąpili. Takie jest życie polityczne, że przy rekonstrukcjach ktoś odchodzi, ktoś przychodzi – powiedział Łapiński.

- Tutaj żadnej wojny nie było. Przez te dwa lata w wielu aspektach była ta współpraca dla dobra Polski, polskich sił zbrojnych, wojska NATO w Polsce, natomiast zdarzały się jakieś sytuacje gdzie były pewne różnice, to w polityce normalne, ale w wielu sprawach, kluczowych była współpraca – tłumaczył rzecznik Andrzeja Dudy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, TVN24, 300polityka.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Legutko nie przebiera w słowach. Ostro dostało się ustępującej Komisji Europejskiej!

na zdjęciu Frans Timmermans i Jean-Claude Juncker / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska i Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

W europarlamencie żywiołowo dyskutowano wokół podsumowania dokonań ustępującej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Jean-Calaude'a Junckera. Wypowiadający się w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów europoseł PiS prof. Ryszard Legutko nie zostawił na unijnych komisarzach kończących swoją kadencję suchej nitki.

Legutko zwrócił uwagę, że odchodzącej Komisji Europejskiej można przypisać co prawda kilka zasług.

Podjęto wysiłki na rzecz większej integracji jednolitego rynku, zwiększenia pewności dostaw energii albo inwestycji w gospodarkę.
- powiedział przewodniczący EKR i docenił też plan na rzecz wzmocnienia małych i średnich gospodarstw.
 
Po chwili jednak eurodeputowany PiS zwrócił uwagę, że kadencja Jean-Calaude'a Junckera cechowała się licznymi rozczarowaniami.

Tracimy jedno z największych i najbardziej wpływowych państw członkowskich. To historyczne rozczarowanie.
- oświadczył prof. Legutko.

Polityk odniósł się do bezrefleksyjności Komisji Europejskiej w związku z brexitem.

Oczekiwałem, że taka refleksja nastąpi przed brexitem, a nie kiedy już praktycznie stał się faktem.
- powiedział.
 
Polski polityk stwierdził także, że niestety zamiast potrzebnych analiz, prowadzona jest polityka pogłębiania różnic.

Dostrzegano łamanie prawa w niektórych państwach członkowskich, mimo że nie były one łamane. Jednocześnie Komisja Europejska udawała, że nie widzi karygodnego łamania praw w tych krajach, które rzeczywiście się tego dopuszczały.
- punktował prof. Legutko.

Jako jeden z przejawów braku chęci współpracy z częścią demokratycznie wybranych rządów państw członkowskich przewodniczący EKR wskazał kwestię migracji.

Traktaty wskazują że sprawy migracji pozostają w gestii państw członkowskich. Pomimo tego, narzucono zasady, których kraje w ogóle nie chciały.
- podkreślił.

Eurodeputowany PiS ocenił, że „tak bezwzględna arogancja musiała doprowadzić do podwójnych standardów”.

UE miała służyć zbliżaniu krajów i obywateli, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że aktualnie ustępująca Komisja była pierwszą, która oddaliła kraje i obywateli od siebie.
- skwitował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl