Planu Petru nikt już lepiej nie podsumuje. Marek Suski zrobił to perfekcyjnie

Marek Suski, szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów / fot. Filip Błażejowski/ Gazeta Polska

  

– Najlepsze plany Petru wychodzą na pokładzie samolotu. Szczególnie, jak leci z Joasią. Ubiegły rok był kompromitujący dla Petru – mówił na antenie Telewizji Republika – odpowiadając na pytania twitterowiczów – Marek Suski, szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów.

Na pytanie o rekonstrukcję rządu, Marek Suski odpowiedział:

Dodał, że zmiany będą w kilku ministerstwach – od 5 do 10.

Mówiąc o komisji śledczej ds. Amber Gold, szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów podkreślił, że:

Stwierdził też, że odejście jego i Joanny Kopcińskiej nie opóźni prac komisji.

Jak byłem w tej komisji, to przeciwnicy polityczni mówili, że najbardziej kompromituję tę komisję, więc ktokolwiek mnie zastąpi będzie lepiej. Komisja nie będzie sparaliżowana, przekażemy całą wiedzę, notatki, będziemy w każdej sprawie wspierać osoby, które nas zastąpiły
zażartował.

Marek Suski podkreślił, że "premier zaproponował pracę bardziej odpowiedzialną".

Myślę, że można więcej zrobić, stąd zdecydowałam się na przejście do KPRM. Myślę, że będę mógł wspierać premiera Morawieckiego, który chce w naszym kraju przeprowadzać wielkie reformy. Zawsze mnie kusiło, żeby wspierać osoby, które mają wizję wielkiej Polski
dodał.

Zapytany o "Plan Petru" żartował, że to "aeroplan".

Najlepsze plany Petru wychodzą na pokładzie samolotu. Szczególnie, jak leci z Joasią. Ubiegły rok był kompromitujący dla Petru. Mówił, że jego partia zastąpi PO, że zbuduje partię, która odbierze władzę PiS, po wakacjach na Maderze, po wpadkach, teraz jest Petru w partii, która już nie jest partią Petru. Zupełna marginalizacja. Petru jest kometą, która się wypala, niedługo nie będzie po niej śladu
mówił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Francja: w sobotę zakaz demonstracji

Manifestacja żółtych kamizelek / / By Obier - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=74483210

  

Po incydentach spowodowanych przed tygodniem przez uczestników demonstracji "żółtych kamizelek" prefektura policji w Paryżu wydała zakaz organizowania w najbliższą sobotę demonstracji na Polach Elizejskich, na sąsiednich ulicach i nieopodal Zgromadzenia Narodowego.

Nie wolno będzie również demonstrować w okolicy Pałacu Elizejskiego, siedziby prezydenta Francji. Celem wprowadzonych ograniczeń dotyczących protestów "żółtych kamizelek", organizowanych w tę sobotę po raz dziewiętnasty, jest zapobieżenie ekscesom, jakich dopuścili się w zeszłą sobotę uczestnicy demonstracji, spośród których ponad dwustu zatrzymano.

Zaostrzenie środków ostrożności zapowiedział już w poniedziałek premier Francji Edouard Philippe. Uzasadnił je "udziałem w demonstracjach skrajnych elementów, których intencją było powodowanie zniszczeń".

Michel Delpuech, który stał jeszcze przed tygodniem na czele paryskiej prefektury policji i został zastąpiony przez Didiera Lallementa, przyznał, że popełniono błędy w działaniach zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa. Nowy prefekt zapowiedział "zero bezkarności" w stosunku do demonstrantów uciekających się do przemocy.

Lallement uzasadnił to wydarzeniami, podczas których doszło wzdłuż reprezentacyjnej alei Paryża do starć między policją, a niektórymi grupami demonstrantów plądrującymi sklepy.

Zaostrzone metody reakcji na ekscesy demonstrantów będą obowiązywały w sobotę od 6 rano i obejmą również na przestrzeni 100 metrów ulice odchodzące od Pól Elizejskich. Dotyczy to również ruchu samochodowego.

Zmiana rządowej strategii kontrolowania demonstracji "żółtych kamizelek", która ma zapobiec wymknięciu się ich spod kontroli sił porządkowych, obejmuje wprowadzenie większych sił wojskowych do udziału w operacji "Sentinelle" w celu ochrony siedzib oficjalnych instytucji.

Chociaż rząd francuski podkreśla, że wojsko nie będzie wchodziło w bezpośredni kontakt z demonstrantami, francuska opozycja uważa jego obecność za "potencjalnie prowokacyjną".

Prezydent Francji Emmanuel Macron odpowiadając w piątek podczas konferencji prasowej w Brukseli na krytykę, z jaką spotkały się ze strony ruchu "żółtych kamizelek" zapowiedziane środki nadzwyczajne, oświadczył: "Jest to dokładnie to samo, co postanowiliśmy już w grudniu i wielokrotnie w przeszłości, odwołując się do wojska, ponieważ walka z terroryzmem i ochrona wrażliwych miejsc jest jego misją".

"Chodzi o odciążenie policji i żandarmerii w ich zadaniach" - dodał Macron.

Nowe rozporządzenie prefektury zawiera również zakaz noszenia przez demonstrantów broni, "wszelkich przedmiotów mogących służyć jako broń" oraz "niebezpiecznych substancji".

Jedna z grup "żółtych kamizelek" zgłosiła w piątek prefekturze policji zamiar zorganizowania demonstracji, która ma wyruszyć w sobotę o godzinie 13 z Denfert Rochereau na południu Paryża do Sacre-Coeur w północnej części stolicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl