Orban stanowczo o „muzułmańskich najeźdźcach”: My też nie przyjmiemy uchodźców

Viktor Orban / flickr.com

  

Premier Węgier Viktor Orban podkreślił w wywiadzie dla niemieckiego tabloidu "Bild", że jego kraj również w przyszłości nie będzie przyjmował uchodźców. Wezwał szefa niemieckich socjaldemokratów Martina Schulza, by okazał Węgrom "więcej szacunku".

W opublikowanym dziś wywiadzie pod tytułem "Wy chcecie migrantów, a my nie!" Orban po raz kolejny bronił decyzji Węgier, żeby nie przyjmować uchodźców, zwłaszcza z krajów muzułmańskich, i podkreślił, że stanowisko to pozostaje niezmienne.

Uważamy, że wysoka liczba muzułmanów z konieczności prowadzi do (powstania) równoległych społeczeństw, bo chrześcijańskie i muzułmańskie społeczności nigdy się nie połączą. Czegoś takiego sobie nie życzymy. I nie chcemy, by nam to narzucano

- powiedział.

Nie postrzegamy tych ludzi jako muzułmańskich uchodźców. Postrzegamy ich jako muzułmańskich najeźdźców - stwierdził.

Oznajmił też, że nigdy nie rozumiał, jakim sposobem w takim państwie jak Niemcy, „które są dla nas najlepszym przykładem dyscypliny i rządów państwa prawa”, można traktować jako coś dobrego „chaos, anarchię i nielegalne przekraczanie granic”.

Dodał, że pod względem politycznym kwestia uchodźców jest problemem europejskim, ale pod względem społecznym – niemieckim, gdyż wszyscy uchodźcy chcą dotrzeć do Niemiec, „chcą niemieckiego życia”.

Według Orbana największym zagrożeniem dla UE jest to, że Bruksela „podstępnie próbuje” przejąć kompetencje narodowe. Zastrzegł przy tym, że choć Węgry krytykują brukselską elitę, to nie zachowują się w sposób antyeuropejski.

UE jest cudownym projektem, w którym z radością uczestniczymy, i w którym pozostaniemy – zaznaczył.

Orban był w piątek gościem na wyjazdowym posiedzeniu bawarskiej partii CSU, co zostało skrytykowane przez przewodniczącego SPD Martina Schulza, który powiedział, że premier Węgier stosuje w kwestii uchodźców "niebezpieczną logikę". Jeszcze przed spotkaniem polityków Schulz zaapelował do szefa CSU Horsta Seehofera, by w tej sprawie oraz w kwestii wolności prasy i poglądów "wyznaczył Orbanowi jasne granice".

Komentując te słowa, Orban zwrócił Schulzowi uwagę, że jako szef partii nie powinien pozwalać sobie na to samo, co mógł robić jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego:

To co było dobre i miłe w Brukseli - gdzie nie było żadnych widocznych konsekwencji - to co innego niż być szefem partii w Niemczech i komunikować się z innymi państwami. Uważamy, że zasługujemy na więcej szacunku.

Orban odniósł się też do padającego w Brukseli zarzutu, że Węgry biorą od UE pieniądze, ale odmawiają przyjęcia uchodźców. Jego zdaniem środki z funduszu spójności to "żaden prezent" od UE.

To uczciwy układ, w którym otworzyliśmy nasz rynek na wolną konkurencję. To nie ma absolutnie nic wspólnego z kwestią uchodźców - ocenił.

Na spotkaniu w Seeon Orban oraz liderzy CSU zamanifestowali w piątek zgodność poglądów na kwestie migracji oraz ochrony granic, a Seehofer zapowiedział projekt zacieśnienia współpracy w Europie Środkowej.

Schulz w wywiadzie dla piątkowego wydania "Bilda" zagroził, że Niemcy ograniczą swoje wpłaty do przyszłego budżetu Unii Europejskiej, jeżeli kraje korzystające z funduszy, takie jak Węgry i Polska, nie pomogą w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Członkowie Wisła Sharks za kratkami

zdjęcie ilustracyjne / / cbsp.policja.pl

  

Tymczasowy areszt dla 13 osób, związanych ze środowiskiem pseudokibiców Wisła Sharks, orzekł krakowski sąd rejonowy. Chodzi o grupę osób zatrzymanych przez CBŚP, wśród których może znajdować się b. wiceprezes Wisły Kraków.

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało we wtorek 16 osób, związanych ze środowiskiem pseudokibiców Wisła Sharks - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Jak dowiedziała się PAP w biurze prasowym krakowskiego sądu okręgowego, sąd rejonowy orzekł w czwartek trzymiesięczny tymczasowy areszt dla 12 osób z tej grupy; wobec kolejnej osoby orzekł areszt na okres dwóch miesięcy.

PK informowała, że w toku postępowania prokurator Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie "ustalił, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej dopuścili się licznych przestępstw narkotykowych".

Z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że wśród zatrzymanych znalazł się m.in. b. wiceprezes klubu Wisła Kraków, Damian D., który odpowiadać ma za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

We wtorkowej akcji, zorganizowanej przez policjantów z CBŚP i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, uczestniczyło ponad 170 funkcjonariuszy; działania wsparli policjanci z Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji, a także antyterroryści z komend wojewódzkich z Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Lublina, Białegostoku, Radomia, Olsztyna i Bydgoszczy.

W trakcie przeszukań kilkudziesięciu obiektów policjanci zabezpieczyli m.in. niebezpieczne narzędzia, takie jak maczety, gazy pieprzowe, noże czy pałkę teleskopową.

Jak donoszą media, zatrzymanie było możliwe dzięki temu, że na współpracę z policją zdecydował się uważany za lidera gangu pseudokibiców Wisły Kraków Paweł M. ps. "Misiek", zatrzymany pod koniec września we Włoszech.

M. usłyszał już m.in. zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz przestępstw narkotykowych, a także dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci pałki i maczet, oraz dwóch pobić z ciężkim uszkodzeniem ciała. "Misiek" nie przyznał się do winy; grozi mu do 15 lat więzienia. Obecnie przebywa w areszcie, który przedłużony został mu do połowy lipca. Media podają, że dzięki podjęciu współpracy z policją będzie mógł być może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Specjalną grupę do rozwiązania sprawy pseudokibiców powołał komendant główny policji. "W skład specgrupy wchodzą policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. To ci policjanci wspólnie z prokuratorami, specjalizującymi się w przestępczości zorganizowanej, zbierali wszelkie informacje, dokładnie je analizując" - podała PK.

Przypomniano również, że z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, iż członkowie grupy przestępczej mogli działać od 2007 do 2018 r., "dzieląc się przy tym korzyściami uzyskanymi z przestępstw według hierarchii ustalonej w gangu".

"W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie rozprowadzali ją, a także kokainę czy marihuanę na terenie niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy policjanci ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków"

- dodano.

W efekcie działań nadzorowanych w maju 2018 r. przez policjantów z CBŚP Zarządu w Krakowie, zatrzymano 11 osób (dziesięć podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy), a na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych.

W środowym tekście opublikowanym przez portal Onet.pl, przypomniano dotychczasowe przestępstwa, których od początku lat 2000 mieli dopuścić się krakowscy pseudokibice. Jak ustalili dziennikarze, w wyniku tych porachunków życie straciło 15 osób, wśród których znaleźli się zarówno kibice Wisły, jak i Cracovii, a także zupełnie przypadkowe ofiary. Osoby te zginęły głównie od ciosów nożem lub siekierą, albo zostały zakatowane na śmierć.

Jedną z głośnych spraw było śmiertelne pobicie związanego środowiskiem kibiców Cracovii Tomasza C., ps. Człowiek. 30-latka zaatakowano w 2011 r. na jednym z krakowskich osiedli, gdzie czekało na niego kilkanaście osób, które przyjechały samochodami. Gdy ofiara nadjechała autem, napastnicy ruszyli za nią w pościg. Podczas ucieczki, Tomasz C. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w budynek; zaczął uciekać pieszo, usiłował schronić się w kabinie śmieciarki. Tam dopadli go napastnicy i zadali ciosy nożem, maczetą, widłami i pałkami. W wyniku odniesionych ran mężczyzna zmarł wkrótce po przewiezieniu do szpitala. Wyroki w tej sprawie usłyszało kilkanaście osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl