W sylwestrową noc na drzwiach biura posła Schreibera i europosła Złotowskiego w Nakle n. Notecią (Kujawsko-Pomorskie) osoby postronne umieściły napisy: „macie krew na rękach przez was zginął Piotr Szczęsny” oraz „konstytucja”. Jak poinformowała dziś policja, autorami napisu okazało się małżeństwo, które wracało z zabawy w pobliskim klubie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Policja zatrzymała małżeństwo ws. ataku na biuro PiS. Dziś staną przed prokuratorem

Wcześniej, w weekend 21-22 października 2017 r. z kamienicy w Bydgoszczy, gdzie mieści się biuro posłów, została zerwana i zniszczona tablica informacyjna z wizerunkiem godła polskiego i logo PiS. Sprawców jeszcze nie wykryto.

Złotowski i Schreiber w swojej deklaracji podkreślają, że przez szczególną rolę, jaką pełnią w życiu publicznym, mają ogromny wpływ na kształtowanie kultury, poglądów oraz obyczajów w społeczeństwie.

W ostatnim czasie obserwujemy wiele działań ze strony środowisk opiniotwórczych sprzyjających lub wprost mających na celu wzbudzenie złych emocji w społeczeństwie powodujących swoistą legitymizację przejawów nienawiści i agresji. Czując niepokój wobec częstych łamań zasad etyki, kultury i obyczaju zaproponowaliśmy cztery zasady kultury publicznej”

 - napisali posłowie w dokumencie.

Sformułowane przez nich zasady kultury politycznej to: wzajemny szacunek, czyli „NIE dla wyzwisk, NIE dla poniżenia, TAK dla godności osobistej”; prawda i fakty, czyli „NIE dla kłamstwa i manipulacji”; poszanowanie życia prywatnego; dystans wobec emocji, czyli zdecydowane piętnowanie wszelkich przejawów nienawiści i agresji w przestrzeni publicznej. Zapowiedzieli, że będą apelować do polityków, publicystów i dziennikarzy, a także osób publicznych o zachowanie tych zasad.

Schreiber i Złotowski zaznaczyli, że ich inicjatywa na charakter lokalny, ale będą cieszyć się, jeżeli zdecydują się podpisać ją również osoby spoza regionu.

Ostatnio jest więcej ataków na biura poselskie. Naszym zdaniem wynika to z języka debaty publicznej, który jest dzisiaj bardzo agresywny. Używa się słów, których nie powinno się używać w debacie publicznej. Przez ostatnie osiem lat, kiedy to PiS było w opozycji, myśmy się bardzo radykalnie nie zgadzali z polityką rządu najpierw Donalda Tuska, a potem Ewy Kopacz, jednak do tego rodzaju ataków nie dochodziło. Język debaty był inny, odbywaliśmy setki, tysiące spotkań, myśmy do siebie ludzi przekonywali argumentami, przede wszystkim pozytywnymi

 - powiedział Złotowski.

Obaj politycy na konferencji prasowej podpisali deklarację. Poinformowali również, że 22 stycznia zorganizują spotkanie, na którym chętni będą mogli złożyć podpisy.