Władze podkreślają, że nie ma powodów do obaw. Według nich incydent nie spowodował żadnych niebezpiecznych konsekwencji. W międzynarodowej skali INES poziom zagrożenia, spowodowany przez incydent, został zakwalifikowany jako „zerowy”.

Z powodu incydentu odłączono blok numer 2 elektrowni od sieci energetycznej, a to z powodu konieczności usunięcia nieszczelności izolacji na jednym z obwodów systemu regulacji i ochrony. 

Stan napromieniowania na obiekcie przemysłowym oraz w najbliższej okolicy nie uległ zmianie i nie przekracza wskaźników właściwych dla naturalnego tła – zapewnił Energoatom.