Kobiety Hollywood w akcji "Time's Up" przeciwko molestowaniu

/ pixabay.com

  

Ponad 300 aktorek, scenarzystek, agentek, reżyserek i producentek uruchomiło inicjatywę Time's Up, która ma na celu walkę z molestowaniem seksualnym w przemyśle filmowym i poza nim. Wśród popierających inicjatywę są aktorki Reese Witherspoon i Cate Blanchett.

Informacja o projekcie została ogłoszona w formie listu otwartego w płatnym ogłoszeniu na łamach wtorkowego wydania "New York Timesa".

Time's Up (ang. czas minął) to "wspólny apel o zmianę, kierowany przez kobiety w przemyśle rozrywkowym do kobiet wszędzie" - napisały pomysłodawczynie projektu. 

W liście zaadresowanym do "każdej kobiety (...), która musiała bronić się przed niechcianymi propozycjami natury seksualnej", mowa jest o tym, że molestowanie często może być kontynuowane, bo "sprawcy i pracodawcy nie są za nie karani".

Inicjatywa, wspierana m.in. przez Natalie Portman, Reese Witherspoon, Cate Blanchett, Evę Longorię i Emmę Stone, zebrała już 13 milionów dolarów na swoją działalność. Zebrane środki będą przeznaczane m.in. na finansowanie pomocy prawnej dla ofiar molestowania seksualnego w miejscu pracy, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Kampania Time's Up jest kierowana przede wszystkim do osób, których nie stać na obronę, w tym do zatrudnionych w rolnictwie i fabrykach oraz w zawodach opiekuńczych.

W grudniu tygodnik "Time" opublikował listę "osób, które zerwały pakt milczenia", czyli kobiet i mężczyzn, które publicznie wypowiedziały się przeciwko molestowaniu seksualnemu.

Przyczyną Metoo stał się skandal z udziałem wpływowego producenta filmowego Harveya Weinsteina, którego kilkadziesiąt kobiet oskarżyło o molestowanie, a kilka o gwałt.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koalicja Obywatelska organizuje spotkanie senatorów. Partia chce... sprawdzić ich wierność

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Koalicja Obywatelska organizuje spotkanie z nowo wybranymi senatorami ze swojego komitetu. Jak się okazuje, spotkanie będzie poświęcone nie tylko integracji, ale również... sprawdzeniu wierności senatorów.

W rozmowach mają uczestniczyć też dotychczasowi, odchodzący senatorowie PO.

"Spotkanie ma charakter integracyjny i organizacyjny tak, aby się nawzajem poznać, zobaczyć kto będzie w nowym składzie, podziękować również - myślę - wszystkim tym senatorom, którzy kończą swoją pracę w tej kadencji Senatu"

- zapowiedział senator Sławomir Rybicki.

Jak dodał, spotkanie ma być także okazją do zapoznania przyszłych senatorów z tym, jak funkcjonuje izba wyższa parlamentu.

"Myślę, że to jest też taki dobry moment, żeby we własnym gronie porozmawiać o tym, czym jest Senat, również od kuchni, nie tylko mówić o regulaminie"

- podkreślił Rybicki.

[polecam:https://niezalezna.pl/293326-wystarczylo-kilka-dni-i-sa-pierwsze-spiecia-lewica-skarzy-sie-na-po-rozmawiamy-przez-media]

Obecny szef senackiego klubu PO Bogdan Klich dodał, że na spotkaniu pojawi się też temat ewentualnej współpracy nowych senatorów z PiS.

"Ważne jest to, żeby wszyscy mieli przekonanie, a właściwie, żeby mieli wdrukowane w pamięć, że ktokolwiek dałby się skusić jakimkolwiek namowom PiS-owskim, to miałby piętno tego, który zdradził demokrację, szacunek dla konstytucji, przestrzeganie praw obywatelskich i wszystko to, o co walczyliśmy, żeby było przestrzegane przez cztery ostatnie lata"

- powiedział lider klubu senatorów PO.

[polecam:https://niezalezna.pl/293206-psl-juz-sie-stawia-platformie-sawicki-zapowiada-ze-nie-popra-kandydatury-borusewicza]

Pytany, czy ma obawy co do lojalności senatorów-elektów Koalicji Obywatelskiej, Klich... postraszył senatorów.

"Co do tego nie mam wątpliwości, dlatego że każdy sobie zdaje z tego sprawę, że podręczniki historii pisałyby o nim, wymieniając go albo ją z imienia i nazwiska jako tego, czy tą, która polską demokrację i polską praworządność zdradziła"

- dodał Klich.

W Senacie dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycji udało się zdobyć większość - 51 mandatów. "Pakt senacki" to porozumienie, które zawarły latem: Koalicja Obywatelska (PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni), "Lewica" (SLD, Lewica Razem, Wiosna) i PSL - Koalicja Polska (m.in. PSL i Kukiz'15).

[polecam:https://niezalezna.pl/293324-tak-rewelacyjnego-wyniku-pis-jeszcze-nie-mialo-brudzinski-podsumowal-wybory-parlamentarne]

W ramach "Paktu" w zdecydowanej większości okręgów opozycja wystawiła przeciwko PiS tylko jednego kandydata na senatora. Nie wiadomo jednak, czy po wyborach wszystkie ugrupowania przystąpią do "anty-PiSowskiej koalicji".

Władysław Teofil Bartoszewski z PSL zapowiedział już, że "jeśli Schetyna zakłada, że będzie dyktował warunki w Senacie, to jest w błędzie", a dziś krytycznie o współpracy z PO wypowiadali się przedstawiciele Lewicy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl