Wiemy, kto dostarczy okręty podwodne dla polskiej marynarki wojennej

/ By Mak Hon Keong - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7724579

  

Portal Niezalezna.pl potwierdził w źródłach zbliżonych do MON medialne informacje, dotyczące kontraktu na okręty podwodne dla Marynarki Wojennej RP. Wszystko wskazuje na to, że resort obrony wybierze ofertę francuskiego koncernu Naval Group. 

Rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej, płk Anna Pęzioł-Wójtowicz, zapowiedziała w piątek, że decyzja o wyborze strategicznego partnera w programie okrętów podwodnych Orka zostanie podjęta w styczniu. 

Jak poinformowała, oprócz kryteriów wojskowych przy wyborze zdecydują poziom transferu technologii dotyczących okrętu oraz rakiet manewrujących; zapewnienie suwerenności i autonomii użycia rakiet manewrujących; offset oraz poziom i charakter współpracy przemysłowej pomiędzy dostawcą i polskimi podmiotami przemysłu zbrojeniowego. Będzie też wzięta pod uwagę strategiczna współpraca międzyrządowa (pomiędzy Polską a rządem kraju producenta okrętów), przemysłowa oraz wojskowa, obejmująca współpracę sił morskich obu państw.

MON oficjalnie nadal trzy propozycje: francuską, dotyczącą okrętu Scorpene firmy Naval Group z pociskami manewrującymi typu NCM firmy MBDA; okręt typu 212CD firmy ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS) z Niemiec oraz okręt typu A26 firmy Saab Kockums (Szwecja).

W ciągu ostatnich kilku miesięcy przeprowadzono szereg spotkań na szczeblu rządowym, wojskowym oraz przemysłowym, zbierając i weryfikując dane operacyjne i finansowe możliwe do otrzymania od oferentów na obecnym etapie postępowania. Zebrane informacje dotyczą zarówno okrętów, jak również ich kluczowego uzbrojenia, czyli pocisków manewrujących 
– zaznaczyła rzecznik MON.

Dodała, że w resorcie dobiegają końca prace nad oceną przedstawionych ofert, zgodnie z kryteriami dotyczącymi wymagań operacyjnych, współpracy strategicznej oraz współpracy przemysłowej. 

Resort oczekuje również na ostatni pakiet informacji od wybranych potencjalnych wykonawców, którzy zapewnili o ich przekazaniu do końca roku lub na samym początku roku 2018. Ze względu na niejawny charakter prowadzonych rozmów szczegóły zebranych informacji oraz kryteriów ich oceny nie mogą być podane do wiadomości publicznej
– poinformowała.

Z naszych informacji wynika jednak, że MON wybierze ofertę francuską, dotyczącą okrętu Scorpene firmy Naval Group. Wiadomość tę podał dziś jako pierwszy portal wpolityce.pl. Nam udało się ją potwierdzić w źródłach zbliżonych do resortu obrony.

Dostawy pierwszego okrętu planowane są w latach 2024-2026. Przy czym zakłada się, że przed kontraktem na zakup okrętów podpisane zostaną stosowne umowy międzyrządowe, stwarzające warunki do rozwoju strategicznej współpracy wojskowej i przemysłowej na kanwie programu Orka pomiędzy Polską a krajem dostawcy.

W ramach programu Orka – MON planuje zakup trzech-czterech nowych okrętów podwodnych. Wartość programu szacuje się na 10 mld zł, Polska zamierza kupić nowe okręty podwodne uzbrojone w pociski manewrujące dalekiego zasięgu. Potencjalni dostawcy deklarują daleko posuniętą współpracę z polskim przemysłem przy budowie i utrzymaniu okrętów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Klacz biegała po ulicy. Pomogli policjanci

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/ykaiavu

  

Oświęcimscy policjanci zaopiekowali się kasztanką, którą pracownicy jednej z firm budowlanych złapali w Babicach, gdy hasała po drodze krajowej 44. Młoda klacz uciekła właścicielowi z oddalonego o kilka kilometrów Bierunia – podała małopolska policja.

Oficer dyżurny oświęcimskiej komendy policji przed południem otrzymał nietypowe zgłoszenie. Jedna z kierujących poinformowała, że w Babicach po ulicy biega koń 

– poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Skierowano tam m.in. funkcjonariuszy z drogówki.

Gdy policjanci dotarli na miejsce młodą klacz, która odpowiadała za utrudnienia w ruchu drogowym, ujęli już pracownicy jednej z firm budowlanych.

Chwilę później dyżurny oświęcimskiej komendy uzyskał informację, że klacz uciekła z posesji w Bieruniu. Po kilkunastu minutach po kasztankę przyjechał samochód ze specjalną przyczepą do przewożenia koni 

– zrelacjonował Gleń.

Rzecznik policji podkreślił, że za brak właściwych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia grozi kara grzywny.

Nie był to pierwszy taki przypadek na drogach w zachodniej części Małopolski. Dwa lata temu z cyrku uciekł wielbłąd, który przechadzał się po dk 44. Szybko stał się wówczas gwiazdą internetu, gdyż sfilmował go jeden z kierowców. Z kolei dwa miesiące temu z gospodarstwa w Porębie Wielkiej uciekły dwie alpaki, biała i czarna. Policjanci ujęli także dzika, który okazał się być świnką wietnamską.

Droga krajowa 44 prowadzi z Gliwic przez Tychy, Oświęcim, Zator, Skawinę do Krakowa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl