„UE chciała zmusić polski rząd do posłuszeństwa i przekształcić go w rząd „Tuskowy”

/ fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

– Biorąc pod uwagę zakusy niemieckie, żeby przekształcić Polskę w land albo utrzymać Polskę jako protektorat gospodarczy, to oczywiście w minionym roku wywoływało wiele prób obalenia rządu w Polsce i nacisk za pośrednictwem Unii Europejskiej na to, żeby zmusić rząd Polski do posłuszeństwa i przekształcić rząd polski w taki "Tuskowy” – ocenił w programie TV Republika "Geopolityczny Tygiel" dr Jerzy Targalski.

Targalski krytycznie odniósł się do poparcia idei Międzymorza przez Amerykanów.

Międzymorze – to widzimy jasno – że mamy poparcie amerykańskie, ale jest to niestety poparcie słowne. Nie ma poparcia w kasie, czyli inwestycji. Bez inwestycji rzędu 100-200 miliardów dolarów, tak na początek, to nie wybudujemy ani kolei, ani autostrad, ani gazociągów – ocenił.

Zdaniem politologa "ważne jest to, że Stany Zjednoczone, które poprzednio nie chciały eksportować gazu łupkowego, ponieważ dzięki niskiej cenie gazu łupkowego ich koszty produkcji były niższe, a zatem produkty tańsze i konkurencyjne"

Teraz Kongres zgodził się na eksport gazu łupkowego. Co to oznacza? To oznacza koniec sojuszu niemiecko-rosyjskiego. Wejście USA na rynki europejskie oznacza konfrontację nie tylko z Rosjanami, co dla nas jest korzystne, ale też z Niemcami, co dla nas jest bardzo korzystne – stwierdził.

Gospodarz programu "Geopolityczny Tygiel" stwierdził, że "biorąc pod uwagę zakusy niemieckie, żeby przekształcić Polskę w land, albo utrzymać Polskę jako protektorat gospodarczy, co oczywiście w minionym roku wywoływało wiele prób obalenia rządu w Polsce i nacisk za pośrednictwem Unii Europejskiej na to, żeby zmusić rząd Polski do posłuszeństwa i przekształcić rząd polski w taki „Tuskowy”

Zmiany na arenie międzynarodowej są dla nas korzystne. Polska coraz bardziej staje się suwerenna i politycznie jest niezależna od Niemiec, chociaż zależna gospodarczo. Stąd ta walka na odcinku niemieckim jest tak ważna – podsumował.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Mogherini nie przyjedzie do Warszawy - wybiera się do Afryki

Federica Mogherini / flickr.com/EU2017EE Estonian Presidency/CC BY-SA 2.0

  

Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Federica Mogherini poinformowała, że w dniach zaplanowanej na luty konferencji bliskowschodniej w Warszawie udaje się na szczyt Unii Afrykańskiej w Addis Abebie i odbędzie wizyty w krajach Rogu Afryki.

„Wydaje mi się, że wybieram się wtedy na szczyt Unii Afrykańskiej, a następnie, w okolicach tego szczytu, który będzie miał miejsce w Addis Abebie i który został zaplanowany dawno temu, odbędę inne wizyty w Rogu Afryki. Obawiam się, że nie będę wtedy w Brukseli i w Europie”

- powiedziała Mogherini dziennikarzom w Brukseli przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych krajów UE.

W piątek rzeczniczka Komisji Europejskiej Maja Kocijanczicz była pytana na konferencji prasowej KE, jaki jest stosunek Komisji Europejskiej do organizowanej w Warszawie konferencji. Zadający pytanie dziennikarz wskazał pojawiające się spekulacje, że poprzez organizację konferencji na tematy bliskowschodnie w Warszawie administracja USA próbuje wprowadzać podziały w unijnej polityce zagranicznej.

"Jeśli dobrze rozumiemy, jest to konferencja na temat Bilskiego Wschodu. Dokładna nazwa wskazuje, że jest to spotkanie ministerialne, mające na celu promocję przyszłości w pokoju i bezpieczeństwie na Bliskim Wschodzie. Nie mam dalszego komentarza na ten temat"

– odparła Kocijanczicz.

Na początku stycznia amerykański Departament Stanu i polskie MSZ poinformowały, że w dniach 13-14 lutego w Warszawie odbędzie się konferencja ministerialna w sprawie budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Wcześniej konferencję zapowiedział w rozmowie ze stacją Fox News sekretarz stanu Mike Pompeo, który mówił, że szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu w regionie Bliskiego Wschodu.

Program rakietowy Iranu budzi coraz większe zaniepokojenie wspólnoty międzynarodowej, co dotyczy zwłaszcza pocisków balistycznych o zasięgu 2 tys. kilometrów, uważanych za potencjalny środek ataku na jego regionalnych wrogów - Izrael i Arabię Saudyjską. Dane wywiadowcze wskazują, że w 2018 roku wyraźnie zwiększyła się częstotliwość irańskich testów rakietowych.

Teheran twierdzi, że rozwija technikę rakietową wyłącznie do celów obronnych, do czego ma prawo, a konstrukcja jego pocisków balistycznych wyklucza instalowanie w nich głowic jądrowych.

Uważa się, że jedną z głównych przyczyn wypowiedzenia w maju 2018 r. przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumienia nuklearnego z Iranem było to, że nie obejmowało ono programu budowy pocisków balistycznych oraz nie powstrzymało irańskiego zaangażowania militarnego w Syrii, Jemenie, Libanie i Iraku.

Mogherini w odpowiedzi na decyzję USA wydała wtedy komunikat, w którym podkreśliła, że nie ma alternatywy dla porozumienia nuklearnego z Iranem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl