Nowaczyk podkreśla, kto stał za tragedią 10 kwietnia 2010 r.: "Odpowiedzialność Rosji za katastrofę smoleńską jest bezsporna".

/ arch. Anita Gargas/Misja Specjalna

  

Odpowiedzialność strony rosyjskiej za katastrofę smoleńską, niezależnie od wciąż badanych okoliczności, jest bezsporna – przypomniał dziś przewodniczący podkomisji smoleńskiej. prof. Kazimierz Nowaczyk, wskazując najważniejsze ustalenia komisji w tym zakresie.

Stojący na czele podkomisji smoleńskiej prof. Nowaczyk, odpowiadając posłowi Kornelowi Morawieckiemu, jeszcze raz mocno i wyraźnie podkreślił, że odpowiedzialność Rosjan za katastrofę smoleńską 10 kwietnia 2010 r. jest "bezsporna". Wyliczył najważniejsze ustalenia, które potwierdzają słuszność kierowania zarzutów pod adresem Rosji. 

- Ówczesne warunki pogodowe zobowiązywały Rosjan do zamknięcia lotniska i odesłania samolotu z polską delegacją na lotnisko zapasowe. Takie działanie przewidują wojskowe i cywilne przepisy rosyjskie. Zarówno kontrolerzy lotu w Smoleńsku jak i nadzorujący ich w moskiewskiej centrali (…) mieli pełną świadomość tej sytuacji, a mimo to nie zamknęli lotniska i zezwolili na lądowanie Tu-154M

 – napisał prezes podkomisji w wydanym komunikacie.

Dodał, że

"kontrolerzy ze Smoleńska systematycznie wprowadzali w błąd polskich pilotów, przekazując im informacje na temat zajścia do lądowania i ścieżki schodzenia, które wskazywały miejsce lądowania na około 1000 metrów przed początkiem pasa startów/lądowań".

- Tak więc, niezależnie od okoliczności rozpadu samolotu w powietrzu, które wciąż są przedmiotem analizy Podkomisji, odpowiedzialność strony rosyjskiej jest bezsporna

 – oświadczył szef podkomisji.

10 kwietnia 2017 r. podkomisja, powołana w lutym 2016 r. przez ministra obrony Antoniego Macierewicza, przedstawiła swoje wnioski z badania katastrofy. Według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kopia wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej pojedzie do Panamy

Kaplica z obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej / Tomasz Bienias [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons

  

Kopia wizerunku Madonny z Kalwarii Zebrzydowskiej obecna będzie wśród licznych obrazów Matki Bożej z różnych miejsc na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie – podało dziś biuro prasowe kalwaryjskiego sanktuarium.

Bernardyn o. Konrad Cholewa, kustosz sanktuarium, który będzie je reprezentował podczas panamskich ŚDM, podkreślił, że Matka Boża Kalwaryjska była szczególnie bliska św. Janowi Pawłowi II, twórcy spotkań młodzieży. Kalwaria była jego ulubionym miejscem kontemplacji. Bywał tu jako chłopiec, student, kapłan, biskup, kardynał i dwukrotnie jako papież. Dlatego też obecność kopii obrazu podczas wydarzenia w Panamie nie jest przypadkowa.

O. Konrad powiedział, że na ŚDM wyjeżdża wraz z młodzieżą z rodzinnej parafii w Bieńkówce.

"Będziemy mieli podwójne wsparcie, gdyż będziemy mieli też obraz Matki Bożej Bieńkowskiej"

– powiedział.

ŚDM w Panamie odbędą się w dniach od 22 do 27 stycznia. Ich tematem przewodnim będą słowa Matki Bożej, zaczerpnięte z Ewangelii św. Łukasza: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego".

Kalwaryjski obraz olejny na płótnie Matki Bożej Płaczącej powstał prawdopodobnie na początku XVII w. Jego twórca jest nieznany. Przedstawia Matkę Bożą z dzieciątkiem. Jej postać przypomina Madonny pędzla Rafaela. Do kalwaryjskiego klasztoru trafił w 1641 r., kilka dni po tym, gdy na twarzy Matki Bożej miały pojawić się krwawe łzy. Ofiarował go Stanisław Paszkowski, właściciel pobliskiej wsi Kopytówki. Początkowo trafił do zakrystii. Rosnące zainteresowanie wiernych sprawiło, że biskup Tomasz Oborski uznał go za słynący łaskami i zgodził się w 1656 r. na umieszczenie obrazu w kościele głównym, w ołtarzu świętej Anny. W 1667 r. trafił do specjalnie w tym celu wybudowanej kaplicy.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej jest jednym z głównych ośrodków kultu maryjnego w Polsce. Pierwszym fundatorem był w 1602 r. wojewoda krakowski Mikołaj Zebrzydowski. Klasztor i kościół, którymi od początku opiekują się bernardyni, wzniesiono w latach 1604-1609. Kaplicę ufundował wnuk Mikołaja – Michał Zebrzydowski. Powstała w latach 1658-1667.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl