To był bardzo dobry rok prac naszej komisji, ponieważ udało się przesłuchać ponad siedemdziesięciu świadków, w tym prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, byłego ministra transportu Sławomira Nowaka, Marcina P. – byłego prezesa Amber Gold, byłego ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, Michała Tuska – syna byłego premiera i osobę, która współpracowała Marcinem P. 
– wyliczał w rozmowie z naszym portalem poseł PiS, pytany o podsumowanie prac komisji w 2017 roku.

Udało nam się również zrealizować szeroki zakres tematyczny, jeśli chodzi o sprawy prawidłowości i legalności działań instytucji państwa wobec podmiotów grupy Amber Gold. Rozpoczynaliśmy rok od wymiaru sprawiedliwości i Komisji Nadzoru Finansowego, a udało się jeszcze przesłuchać pracowników i kierownictwo Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz cały ten wątek dotyczący OLT Express 
– dodawał. 

Jarosław Krajewski podkreślił również, że praca komisji, oprócz wyjaśnienia afery Amber Gold, ma też inny ważny cel – przywrócenie zaufania do instytucji państwa. 

Możemy mówić o naprawdę efektywnej pracy komisji śledczej, ze względu na to, że naszym celem jest przywrócenie zaufania do instytucji państwowych, bo aby zbudować prawne i silne i państwo, które jest w stanie zareagować na takie zagrożenia jak Amber Gold, musimy mieć solidne fundamenty. I temu służy nasza skrupulatna praca, która też niewątpliwie wielu Polakom pokazuje, jak funkcjonowało państwo Platformy Obywatelskiej. Z wielu przesłuchań świadków można było dowiedzieć się o skali zaniedbań i zaniechań, jeśli chodzi o sprawę Amber Gold i pana Marcina P. 
– tłumaczył parlamentarzysta.

Niewątpliwie ważne też były nasze ustalenia, dotyczące przepływu poufnej wówczas – w 2012 roku – informacji od szefa ABW do kierownictwa państwa, w tym premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego. Udało się uzyskać zupełnie nowe informacje, które pokazują, że ważna notatka ABW została przeczytana w Kancelarii Prezydenta po ponad miesiącu, a minister Sławomir Nowak zapoznał się z nią po ponad dwóch tygodniach od wpłynięcia do Ministerstwa Transportu. To wszystko pokazuje, jak, niestety, teoretyczne było to państwo wobec przestępców 
– zaznaczał poseł Prawa i Sprawiedliwości. 

Powiedział też, czym komisja będzie zajmować się w przyszłym roku. 

Co do 2018 roku, to rozpoczynamy go od kontynuacji badania kwestii służb specjalnych – ABW i CBA. Czekają nas między innymi przesłuchania Pawła Wojtunika, Jacka Cichockiego, ale również Mariana Janickiego – byłego szefa Biura Ochrony Rządu, a także Tomasza Arabskiego – byłego szefa kancelarii premiera 
– mówił 

Wszystko wskazuje również na to, że w nadchodzącym roku dojdziemy do tego momentu, kiedy świadkiem przed komisją będzie były premier Donald Tusk. Teraz kontynuujemy wyjaśnianie działań służb specjalnych, a następnie będziemy wyjaśniać kwestie odpowiedzialności i działań ze strony Urzędu Skarbowego oraz Ministerstwa Finansów w kontekście Amber Gold. Po tym dojdziemy z pewnością do kluczowego świadka, czyli właśnie Donalda Tuska 
– podkreślał członek komisji śledczej.

W 2018 roku pojawiał się też będzie bardzo ważny wątek. Chodzi o kwestię raportu CBA z 2010 roku, sygnalizującego, że przestępcy stoją na czele różnych spółek prawa handlowego. Była tam sugestia, że należy dokonać zmian prawa. Niestety, przez ponad dwa lata, mimo tej wiedzy, politycy Platformy Obywatelskiej nie dokonali zmian. Stało się to dopiero po upadku Amber Gold. To umożliwiło przestępcom takim jak Marcin P. prowadzenie działalności 
– dodawał. 

Jak ujawnił, najprawdopodobniej w najbliższych dniach dowiemy się, kto w komisji zastąpi Joannę Kopcińską i Marka Suskiego, którzy zajęli stanowiska w Kancelarii Premiera. Suski został szefem gabinetu politycznego Mateusza Morawieckiego, a Joanna Kopcińska rzecznikiem rządu.

Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, który będzie proponował dwie osoby w celu uzupełnienia składu komisji śledczej. Myślę jednak, że w najbliższych dniach poznamy te nazwiska 
– powiedział nam Jarosław Krajewski.